napisał(a) Franz » 22.09.2009 16:58
trinity napisał(a):fantastyczna relacja! Podziwiam Twój zapał, bo ja w takim klimacie, to marzę tylko o pływaniu i nurkowaniu dla ochłody

a tu widzę, że nawet upały nie są przeszkodą do wysiłkowej wędrówki!!! Wielki szacun

Dziękuję bardzo.
Wprawdzie opisany wypad w Velebit miał miejsce w maju, kiedy upały nie były takie istotne, ale tegoroczna wizyta była już stricte wakacyjna i rzeczywiście bywały momenty, że ukochane słoneczko dawało wycisk.

Interseal napisał(a):Mam pytanie odnośnie planów i map, których ewentualnie używałeś do planowania i poruszania po Velebicie.
Oba parki narodowe mają dość dokładne mapy. Co natomiast w przypadku środkowej części?
Nie miałem w zasadzie żadnych map, poza bardzo (ale to baaardzo) kiepskimi, wydrukowanymi z netu. Dotyczy to wszystkich tych miejsc.
Moją mapkę - nawet bez poziomic - z naniesionymi (jako punkty) szczytami porównałem na miejscu z dobrą mapą u wylotu Małej Paklenicy. To mi sporo rozjaśniło. Miałem ze sobą tylko taki mały przewodniczek wydawnictwa Rother, który krótko opisuje wybrane trasy i daje schematyczną mapkę. Żadna z moich tras nie pokrywała się z przedstawionymi w przewodniczku, ale komponując moje przejścia, korzystałem z zawartych w nim informacji.
Mnie się dosyć często zdarza wędrować bez mapy. Nawet w tej chwili - przygotowując kolejny wypad - widzę, że nie uda mi się zdobyć wszystkich adekwatnych map do planowanego terenu działania.
Pozdrawiam,
Wojtek Franz