Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Uznam/Usedom

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1964
Dołączył(a): 08.02.2008
Uznam/Usedom

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 18.08.2008 12:27

Do Świnoujścia jeździmy od lat, widać po coraz większej ilości turystów, że cieszy się ono dużą popularnością zarówno u Polaków, jak i u Niemców. Jest coraz bardziej tłoczno, coraz drożej... mimo to postanowiliśmy właśnie tam wybrać się na przedłużony sierpniowy weekend.

Obawiając sie korków koło Świebodzina, Gorzowa, Szczecina i w innych newralgicznych miejscach (np. prom na wyspę) postanowiliśmy wykorzystać otwartą dla ruchu samochodów granicę Ahlbeck/Świnoujście i pokonać całość trasy po stronie niemieckiej. Podróż zajęła nam niecałe 4,5 h , większość trasy pokonaliśmy autostradami, przejechaliśmy przez te rejony Niemiec, w których nigdy nie byliśmy. Polecam udającym się z zachodniej Polski do Świnoujścia właśnie tą drogę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i skończyła się autostrada
Obrazek
Obrazek
wjeżdżamy na wyspę
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i witamy Świnoujście pierwszy raz od tej strony
Obrazek


Świnoujście znamy, więc nie zwiedzaliśmy. Kto nie był, a ma zamiar być, szybko znajdzie i latarnię i port i stawę w kształcie wiatraka i Park Zdrojowy i inne atrakcyjne miejsca. My leniuchowaliśmy, a na zwiedzanie wybraliśmy stronę niemiecką.

Środa, 13 sierpnia - Świnoujście spacerowo:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1964
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 20.08.2008 23:23

Czwartek, 14 sierpnia - meduzy i "Pająk"

Dzień ciepły, słoneczny, ale jednocześnie wietrzny. Parawan otaczający ze wszystkich prawie stron nasz kocyk nie uchronił nas przed totalnym upanierowaniem piachem. Za to miejsce wybrane na plażowanie okazało się być nader dobrze wybranym. W połowie naszego pobytu na plaży zawitała na nią odrobina kultury:
http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/6113/
Fajny spektakl, z ciekawą muzyką:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

uratowana meduza wróciła do morza
Obrazek

a nasza córa była dumna z siebie, gdyż cały ranek ratowała meduzy i poczuła się "doceniona", gdyż spektakl opowiadał o ratowaniu tego co dobre właśnie na przykładzie meduzy. A ich w Świnoujściu jak na złość była ogromna ilość
Obrazek
ja zdecydowanie wolę mewki, nawet jeśli drą się tuz obok ;):

Obrazek
Obrazek

Niektórzy spędzali czas na plaży na swój własny sposób ;):

Obrazek

My resztę dnia przełaziliśmy jednak na nogach:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
moscatel
Croentuzjasta
Posty: 231
Dołączył(a): 24.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) moscatel » 21.08.2008 08:25

A moje dziecko właśnie w Świnoujściu bawi, ale bez aparatu. To sobie tu pooglądam :)
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1964
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 21.08.2008 08:26

Piątek, 15 sierpnia

Uciekamy ze Świnoujścia, pogoda zgodnie z prognozą pogorszyła się, więc był to wymarzony dzień na jakąś wycieczkę. Postanowiliśmy już w domu , że udamy się na sam koniec wyspy Uznam, do niemieckiego Peenemünde.
W poprzednich latach odwiedzaliśmy tylko Ahlbeck, Herringsdorf i ewentualnie Banzin, stateczkami "Adler", bądź pieszo. Teraz, gdy przejście graniczne zniknęło, można udać się na niemiecką stronę trochę dalej niż rowerem, czy piechotą.
Panowie pewnie kojarzą co to jest Peenemünde, panie pewnie jak i mnie niespecjalnie takie historie interesują, ale wycieczka godna jest polecenia.

Sama miejscowość niespecjalnie godna uwagi, zdominowana jest jednak przez muzeum "Historyczno-Techniczne Centrum Informacji Peenemünde".
http://www.peenemuende.de/index.php?id=40&L=3 , to tam zmierzają wcale nie małe tłumy - parkingi są pełne aut ;).
Kupujemy bilety (16 euro + 2 euro za wypożyczenie elektronicznego przewodnika po polsku), zdjęcia można robić bez opłat.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

małżonek był zachwycony, my trochę mniej :? , dzielnie jednak dreptałyśmy z Natą na własną rękę dając sie tatusiowi nacieszyć. Gdy weszłyśmy do wnętrza starej, byłej elektrowni zrobiło się ciekawiej dla nas... wielkie hale pełne żelastwa miały jakiś urok, a pod sufitami przekrzykiwały się jaskółki. Wtedy padły baterie w aparacie, dawno nie wybrałam się tak nieprzygotowana. Nie mogłam "ofocić" też późniejszej wizyty na okręcie wojennym :( stojącym za elektrownią.

Kupując bilety do muzeum, popełniliśmy błąd. Kawałeczek od wejścia do niego znajduje się hala Phänomenta http://www.phaenomenta-peenemuende.de/ , można w obu miejscach kupić bilety łączone i zaoszczędzić trochę euro. Można też damską część wysłać tam a męską do muzeum historycznego, chociaż z tego co widziałam to właśnie panowie w Phänomencie bawili się w najlepsze. W każdym bądź razie dla dzieciaków to rewelacyjna sprawa. Należy zarezerwować po co najmniej 2 godziny na oba miejsca. W Phänomenta można podnieść jedną ręką trabanta, stanąć w bańce mydlanej i robić masę innych nieprawdopodobnych rzeczy. Zdjęć nie mamy, baterie kupiliśmy po wyjściu.

Pennemünde ma do zaoferowania jednak jeszcze więcej. Przy nabrzeżu stoi "Juliett" http://www.u-461.de/ ... cdn
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1964
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 21.08.2008 09:45

Największe na świecie muzeum łodzi podwodnej kusiło, kupiliśmy bilet bilet rodzinny za 11 i zezwolenie na fotografowanie za 1 euro. Na odwrocie biletów jest wyciąg z regulaminu zwiedzania. To ważne, ale ja oczywiście przeczytałam po wyjściu :? .
w skrócie dla tych, co kiedyś by chcieli tam włazić ;)
1. Zwiedzanie odbywa się na własne ryzyko
2. Należy uważać na części garderoby, aparaty, kamery, głowę, stopy itp ze względu na wystające metalowe elementy, kable, stopnie i inne atrakcje
3. Absolutny zakaz palenia, jedzenia i pica
4. Zwiedzanie tylko w jednym kierunku (należy to wziąc pod uwagę, jak się zechce zrezygnować to nie ma odwrotu ;)
5. W razie alarmu należy zachowac spokój i postępować zgodnie ze wskazówkami obsługi (łódź jest pod nadzorem 50 kamer)
6. Należy wziąc pod uwagę, że dla osób starszych, otyłych, źle czujących się w ciasnych pomieszczeniach, bądź takich, dla których wędrówka po górach jest trudnością zwiedzanie może być trudne, bądź niemożliwe.

punktów było więcej, gdybym to przeczytała przed wejściem, pewnie by mnie tam nikt nie zaciągnął siłą. Ale cóż wlazłam :? i odwrotu nie było.

Obrazek
Obrazek

W łodzi panują ciemności, tylko gdzie nie gdzie coś się świeci, podświetlone są manekiny załogi, cokolwiek zobaczyć można dopiero po fakcie na zdjęciach, w środku panuje nieznośny "zapach", idzie się jednak przyzwyczaić.
Przejścia pomiędzy komorami odbywają się w ten sposób (nie jest tam tak widno, raczej należy sobie to miejsce wymacać ;))
Obrazek

Słychać nagrania głosów radzieckiej załogi, no i ... powiem tak, nasza córa nie cierpi manekinów, boi się ciemności i zakamarków, dla niej wizyta na tej łodzi była koszmarem. W połowie zwiedzania są atrakcje: nasilają się głosy załogi, zaczynają oni wręcz krzyczeć, gasną wszystkie światła , a łódź zaczyna drżeć potężnie. Zawału można dostać, chwilę trwa zanim znowu coś widać... wyobraźcie sobie jak zareagowało nasze dziecko. Masakra, płacz niesamowity.
Później jednak była zadowolona, że tam weszła.
Na zdjęciach zobaczyliśmy sobie dokładniej co i jak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
wychodzi się prosto do ogródka budy z jedzeniem, można wypić herbatę i coś zjeść.
Obrazek
Mi udało sie jeszcze zrobić zdjęcie okrętu, na którym byliśmy wcześniej
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Peenemünde jest jeszcze muzeum zabawek (głównie z NRD) http://spielzeugmuseum.peenemuende.info/ i lotnisko, a w okolicach porozrzucane inne obiekty związane z działalnością ośrodka badawczego. Na pewno warto tam zawitać na cały dzień.

Mieliśmy w planach jeszcze Zinnowitz i kapsułę przy molo, która schodzi 8 m pod wodę i w której obejrzeć można film przyrodniczy http://www.tauchgondel.de/tg-zinnowitz/ ... nowitz.htm , ale pogoda się popsuła, a i my już byliśmy zbyt zmęczeni.

Niemiecka część wyspy oferuje wiele atrakcji, można odwiedzić jeszcze największą w Europie fermę motyli w Trassenheide, kamienny ogród w Pudgali http://www.insel-usedom-wollin.de/neupu ... dagla.html, powspinać się z dzieciakami http://www.kletterwald-usedom.de/page1 , czy odbywać wycieczki rowerowe na licznych tam szlakach. Ze Świnoujścia do Peenemuende lepiej pojechać kolejką niż autem, korki były na całej trasie, a kolejka jedzie aż do samego Peenemuende stając po kolei we wszystkich chyba miejscowościach. http://www.ubb-online.com/de/index.html

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022