napisał(a) romuald22 » 03.08.2016 20:09
Rozbawiło mnie to.
Rozbawiło jak można napisać tak głupkowatą historyjkę,a nie jej koniec.
"Któregoś tam pięknego wieczoru jeździliśmy w poszukiwaniu klem, bo samochód nie chciał odpalić."Jakby mi samochód nie chciał odpalić to nie byłby dla mnie piękny wieczór. Ale pal licho.
Szukać samych klem? A ja głupi myślałem, że jeszcze jakieś przewody są potrzebne.
Równie dobrze można poszukiwać wtyczki ponieważ wiertarka nie działa.
"Trafiliśmy w końcu na stację naszego monopolisty."U mnie na wsi jest BP, Shell i inne malutkie. Orlenu ni chu chu.
Jak tam jeżdżę po Polsce to bywa ten Orlen ale żeby monopolista?
Ale jestem pewno tendencyjny.
"Za kasą urocze dziewczę, więc kolega podchodzi..."Czyli jakby była brzydka to by nie podszedł?
Jak już pani odpowiada na pytanie "czy są klemy?" to moim zdaniem powinna odpowiedzieć pytając:
"Do ląk czy do twarzy?" 
Ostatnio edytowano 03.08.2016 20:49 przez
romuald22, łącznie edytowano 1 raz