napisał(a) banko » 24.02.2007 15:59
niezawodny napisał(a):No, widzę że bardzo intelektualnie tu dyskutujecie

Brawo!

jak umiemy tak dyskutujemy.........
kudy nam do takich wypowiedzi...........

Znaczy się żona to nie kobieta? Cóż twoja "żona" kobietą nie jest to fakt Moja jest (chyba) Ale zasiałaś we mnie ziarno niepewności... Więc chyba zrobię żonie badania genetyczne w kierunku występowania chromosowu Y... A może lepiej nie...? Bo jeszcze wynik wyjdzie inny od oczekiwań... Ale byłyby jaja Na szczęście mam dzieci i widziałem jak wyłaziły z brzucha tej mojej żony (kobiety?). A i jak wchodziły też widziałem Bo że tak powiem "pomogłem" im wejść I wyjść też bo syn okazał się być cesarzem A cesarze sami nie wychodzą I trzeba było kasę zasponsorować aby skalpel wszedł jak trzeba A taki już marny los faceta że musi sponsorować Ale ostatecznie przyjemności kosztują A kobiety są bezapelacyjnie OK Kiepsko ktoś wymyslił że należy mieć tylko jedną Widać że ten kto to wymyślił nie przemyślał tego dogłębnie Chociaż Skoro rodzi się samców i samic tyle samo... To chyba jednak dogłębnie Na 1-go samca wypada 1-na samica:) To ciekawe jak to jest na dzikim wschodzie? Bo jak jeden samiec ma 10 samic to 9-ciu samców jest skazanych na siebie I stąd tzw. "inna orientacja" Bo na bezrybiu i rak ryba Z braku kobiet facet robi za żonę Więc dochdząc do finału - patrz pierwsze zdanie; u mnie niedoboru płci nie było Miałem z czego wybrać i wybierałem A jak już przebrałem rynek samic to powiedziałem "sprawdzam".