napisał(a) jolam15 » 31.08.2007 21:31
My niestety nie mamy nowej rejestracji SJ tylko starą KBJ . Też podoba nam się XSARA PICASSO niestety -kasy brak, chyba ,że trafi się jakaś okazja. Owszem była nawet taka przed naszym wyjazdem do Cro, ale ktoś nam ją "sprzątnął"sprzed nosa. Zaraz po tym jak napisałam swojego cytowanego przez Ciebie posta , okazało się,że w swoim poscie potwierdziłeś ,że jednak byłeś w Pisaku tak jak planowałeś,ja zasugerowałam się tym,że wracając Imotski widzieliśmy Wasz samochód jadący wieczorem lub późnym popołudniem w kierunku Makarskiej, a na drugi dzień akurat Waszego samochodu nie było. Wysnułam mylne wnioski. Widząc Wasz samochód , przemknęło mi przez myśl,aby za wycieraczkę włożyć karteczkę ze swoim nr telefonu ,ale trochę się krępowałam. Teraz żałuję ;( Być może w2008 będzie się okazja poznać.
Nie wiem jak Wam ,ale Pisak jak dla mnie był trochę za "spokojny" (nie licząc Wieczoru Rybackiego). My mieszkaliśmy w poblizu dzwonnicy i raczej rzadko chodziliśmy na plażę za portem, jedynie wieczorem na spacer, korzystaliśmy z plaży , która była po prawej stronie Pisaka, wydaje mi się ,ze była o wiele ciekawsza niż ta w pobliżu portu. Nie wiem czy Ty tam byłeś czy nie, jeśli tak to jestem ciekawa Twej opinii. Mnie posobiście bardzo się spodobała Promajna i biorę ją pod uwagę na przyszły rok. Jednak narazie nie mam sprecyzowanych planów, co do urlopu w przyszłym roku. Narazie "planujemy" Promajnę lub Zivogoście, jednak w grę wchodzi Ravda w Bułgarii (choć Bułgaria nie może konkurować z Cro). Pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam
Jola
Guzior napisał(a):jolam15 napisał(a):Cześć!
Byłeś w Pisaku - ja też.jednak z twoich postów wynikało,ze będziesz dłużej,ale jednak chyba skróciłeś swój pobyt. Widzieliśmy w Pisaku Twój samochód, myśleliśmy ,że może Was gdzies tam spotkamy, ale nie udało się. Mielismy nadzieje,że się poznamy

, bo tez jesteśmy z Jaworzna,a być może znamy się z widzenia.
W Pisaku byłem tak jak jest zrobiony wpis w kalendarzu, czyli od 29.07-11.08. Nic krócej i nic dłużej. Faktycznie nie siedzieliśmy na miejscu bo przecież będąc w Cro trzeba i coś zobaczyć. Wieczorkami jednak czasem zaglądaliśmy do konoby przy porcie. Idąc po drodze spotykaliśmy niejednokrotnie rodaków no niestety nie widziałem po drodze samochodu z rejestracją
SJ........... Szkoda bo faktycznie można było wypić szklaneczkę rakiji w miłym towarzystwie. Ale przecież Jaworzno to nie Nowy York i zawsze można się poznać na miejscu a i wakacje 2008 jeszcze przed nami

Pozdrav
