napisał(a) goly » 13.03.2007 19:37
Ja kojarze ze jak dotarlismy do Zivogosce bylo tak zimno ze myślalem ze zamarzne. Ledwo wypilem piwko w knajpce na plaży . A w oddali nad Peljacacem widac było tylko błysk za błyskiem . Efekt niesamowity.RAz za razem góry rozświetlane przez pioruny. A na drugi dzien jak ręką uciął , piękna pogoda. I tak jak juz pisałem przez cale 7 dni.
Ale w Czarnogórze mielismy burze co drugi dzień.TZn co drugi wieczór. Wdzien piękna podoga a wieczorem ok 20 nadciągały chmury i ....zaczynalismy fotograficzne polowania na pioruny.Niestety z mizernym skutkiem
