napisał(a) jedrula » 27.09.2011 13:48
Dziś znów niie odkryliśmy jak cyka cykada, wieczorem Graśeviną leczyłem zawał oczu, po przez nasączanie żołądka. Żona odkryła piwo o smaku soku: Ozujsko Limun, nadmiar jednego i drugiego dał znać o sobie następnego dnia rano.
Dzień 4 Podgora raz jeszcze Oszołomieni po wczorajszej eskapadzie postanowiliśmy dzisiejszy dzień spędzić w znanych okolicznościach, bez zawałów w ciszy i spokoju... pojechaliśmy do pobliskiej Podgory raz jeszcze - zrobić zdjęcie Syrence.
Miły Pan w łódce dowiózł świeże owoce:
ja odwiedziłem pobliską konobę :
dzieci rzuciły kotwice:
w tej pięknej scenerii:
bawiliśmy się aparatem:
i kamyczkami:
a tak kończą się wojaże po okolicznych sklepikach...
Zawsze to samo.
- Tatuś a kupis mi kółko do wody ?
- Oczywiście kochanie.
- A tatuś a kpuis mi ribke do pliywańa ?
- Tak tak kochanie...kupię.
- Tatusiu .. a dla Gabrysi basenik żeby mi nie zabierała ribki ?
- Jak najbardziej kochanie.
- i Mamusi pontonik bo mama nie umi pliwac.
- Ok skarbie. Coś jeszcze ?
- Ruzowego loda

Materac kupiłem dla siebie, fotel dla żony.. a kaczka to nie wiem skąd.
Ostatnio edytowano 12.06.2018 20:17 przez
jedrula, łącznie edytowano 8 razy