napisał(a) garbowski » 16.10.2014 08:33
..wykastrowany kocur..miał wtedy a ze 12 lat..3 razy z 3 pietra poleciał na dół..i nic mu nie było

..co mu wtedy odpie...ło to nie wiem...ale z naszą sunią to takie friendy były że ło matko.
..he he kawał mi sie przypomniał...dostał ruski spadochroniarz zadanie - skoczyć w Polsce ze spadochronem , wylądować, pod niedalekim drzewem miał stać rower..wsiąść na niego i do partyzantów pojechać..... no i skoczył..leci, leci...szarpie za rączkę do otwierania a ta nic..i tak se myśli bidaczyna lecąc w dół..jak jeszcze rower ktoś zaje..ł to będzie kicha zupełna...
