To jesteśmy umówieni.
Moje autko jest dość specyficzne, z powodu całkowitego braku zadaszenia, a że aura sprzyja, to się śmiga kabrioletem.
Ale kopara mi opadła jak zobaczyłem magnesik z forumowym nickiem.
Świat jest mały, niestety szybkie piwko, zakupy i musiałem się zawijać do domciu.
Karą za weekendowy wypad z kumplami, było kompleksowe przygotowanie niedzielnego obiadu
Ale dałem radę

.png)
.png)

.png)