Maciej Winiecki napisał(a):Jedna ważna uwaga! Otóż tradycyjną, że się tak wyrażę, trasą mieszkańców zachodniej części Polski, czyli przez Boboszów-Brno, czy z jego ominięciem - Znojmo albo Mikulov itd. też zawsze nam się dobrze jechało. Tak z reguły wracamy, bo z powrotem po drodze kilka dni spędzamy w jakiejś stolicy. W moim przypadku chodzi przede wszystkim o ominięcie naszych dróg, zwłaszcza na Dolnym Śląsku i jego stolicy, choć w Wielkopolsce nie jest też różowo. Każdy pojedzie jak chce. Ja w tym roku zresztą chcę zmodyfikować nieco drogę w tamtą stronę na jej początkowym odcinku i nie przekraczać granicy PL-D dopiero w Jędrzychowicach, lecz spróbować właśnie przez Świecko i później na dół do Luebben/Spreewald i już autostradą A 13 do Drezna i dalej wyżej opisaną trasą. Pewnie, że nałożę, ale przekalkulowałem wszystko i tak wolę. Innym może wychodzi inaczej. Sretan put!
Czyli jezdzimi identycznymi trasami. Z tym, że ja w Austrii odbijam na Salzburg i nie pcham sie na te trzy płatne tunele, lecz jeden (St. Michael). Potem Villach.
Co do Zgorzelca, to oczywiscie, że Jędrzychowice. Mówiąc Zgorzelec okresliłem to zbyt ogólnie. Ale sens ten sam.
Pytasz się o Świecko. W zeszłym roku właśnie jechałem przez Świecko, z tym, że wyjezdzałem nie z Poznania, a z Gorzowa. Dokładnie to przekraczaem granice we Frankfurcie nad Odrą.
Powiem tak... zdecydowanie Jedrzychowice.
A dlaczego? Otóż o ile do Pniew mamy z Poznania dobrą drogę (ewentualnie autostrada do Nowego Tomysla), to od Nowego Tomyśla do Świecka jest tragedia. Tir za tirem, zwężenia, dziury etc. Większe prawdopodobieństwo też, że natrafimy na dłuższą kolejkę na granicy, niż na tej na Dolnym Sląsku.
Od Świecka prowadzi autostrada do tak zwanego ringu przed Berlinem. Duża obwodnica i rozgałęzienie na Drezno. Od granicy do ringu mamy ok. 30 min. zwawej jazdy
Ja polecja ewentualnie Olszyne i Cottbus. Za Cottbus wpadamy na tę samą autostradę, co prowadzi do Berlina & Świecka.
Jadąc przez Świecko wiele nie zyskujemy, wręcz przeciwnie.
Pozdrawiam pięknie.