piotrulex napisał(a):Podwyzki bez kitu nie zauwazylem a wieczorkiem tez po piwko chadzalismy.
Pozostaje uwierzyć mi na słowo, bo nie wiem, czy w samochodzie jakieś paragony znajdę.
piotrulex napisał(a):Tak, tak to my sie wymknelismy Ojcu Dyrektorowi
Ale, że się nie zorientował? Chyba przez krzyż na Krakowskim Przedmieściu.
piotrulex napisał(a):Witalismy sie zdaje sie codziennie ale w kwestii blizszych znajomosci to decydowala nasza corka wyszukujac sobie rowiesnikow a raczej rowiesniczki

Jasne. Kiedyś jeździłem na wczasy z córką (co prawda po kraju), to też szukałem podobnego towarzystwa.
piotrulex napisał(a):Macie swoj login na NNS?
Nie, ale znam kogoś, kto ma

Jak wyjechaliście, to dołączyli do nas znajomi z Elbląga. Wiem, że tam zaglądają.
piotrulex napisał(a):Czy bedac na Ulice zawsze rozkladacie sie tak blisko wjazdu i glosnego centrum campu?
Jakoś tak nam zostało od pierwszego pobytu, przywiązujemy się do miejsca. Pamiętam, że jak w 2007r. pojechaliśmy drugi raz na Politin i zobaczyliśmy, że "nasze" miejsce jest zajęte, to mieliśmy za złe chłopu, który nas podsiadł

piotrulex napisał(a):My zwykle zostajemy w okolicach w ktorych nas przywitaliscie pod wielkimi debami. Tam jest super cien i stosunkowo cicho tylko na basen nieco daleko
Nam hałas nie przeszkadza (dosyć późno się kładziemy), a na basen (bliski) stosunkowo rzadko chodzę, wolę popływać w morskiej wodzie (chciałem napisać w Morzu Śródziemnym, ale w porę się jorgnąłem

).