Witam!
Rok ubiegły: 02.09. do 15.09 Stanići.
Pierwszy tydzień upały, w sobotę dziewiątego września lekkie zachmurzenie i lekka bura.
Drugi tydzień bardzo ciepło ale nie upały. W piątek na wyjazd zachmurzenie i deszcz aż do Austrii.
Rok obecny: 02.09 do 14.09 Drasnice.
1.Przyjazd, barrdzo ciepło - kilmatyzacja jest elementem negocjacji ceny kwatery.
2.dzień kolejny - poniedziałek trzeci września - upał, cały dzień na plaży
3.czwarty września - zachmurzenie i lekki wiatr - jeszcze w miarę ciepło, po południu burza z piorunami, w nocy wiatr omało nie wpycha okna do środka pokoju. Noc prawie nie przespana.
4.piąty września - zachmurzenie i wiatr, który podrywa wodę z morza w kierunku brzegu. Samochody, okna, balkony - wszystko klei się do rąk i jest słone. Idę w góry - tam nie wieje.
5. Kolejny dzień do niczego. Jadę do Mostaru. Około południa w Mostarze pada, na wybrzeżu podobno też. Temperatura około 17 stopni
6. Siódmy września, piątek. czternaście stopni z rana, wysoki pułap chmur, jedziemy na Śv. jure, tam minus 1.5 stopnia. Do wieczora temperatura 18 stopni. Żona zaczyna mówić że za rok tu nie przyjedzie...
7. Sobota, dziewiąty września. Z rana chmury i wiatr. Po południu można już plażować. Woda zimna, nie nagrzała się już do końca urlopu.
8. niedziela - jesteśmy na Hvarze i Bracu. Ciepło, choć wietrznie. W Drasnicach wieczorem znowu wiatr.
9. Poniedziałem 10. września - powrót dobrej pogody.
10. wtorek od przedpołudnia do wieczora totalny zlew. Powódź w miejscowości Brinje. Wieczór - jak nożem odciętę czarne chmury przesuwają się na południe.
11. Od środy do piątku ciepło, słońce, prawie bezchmurne niebo, plaża, woda chłodna.
I tak to było. A za rok... i tak wrzesień.
Pozdraviam!