.png)
dallas napisał(a):w moim domu żona:liczy podatek ,pamieta o rachunkach ,dżwiga siatki,trzyma kase ,bo ojciec jako kawaler co zarobił to stracił i tak by było do dzisiaj
.png)
jacky6 napisał(a):dallas napisał(a):w moim domu żona:liczy podatek ,pamieta o rachunkach ,dżwiga siatki,trzyma kase ,bo ojciec jako kawaler co zarobił to stracił i tak by było do dzisiaj
w moim domu: obliczam podatki ( żona tylko podpisuje PIT), rachunki płacę ( żona wyciąga je ze skrzynki ), dźwigam skrzynki z zakupami z marketu ( żona wybiera nieprzeterminowane produkty ), prowadzę rachunki ROR ( żona tylko wybiera gotówkę ), bo żona wszystko to co zarobię najchętniej by wydała w sklepach - bo potrzebne lub rozdała rodzinie - bo oni tego nie mają...
i wciąż sobie zadaję pytanie - czy to jest...
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
dallas napisał(a):zebik napisał(a):Niezły temat sama to wymyślasz czy ktoś z kosmosu cię inspiruje?![]()
tak takie zielone ufoludki mnie inspiruja
.png)
jacky6 napisał(a):dallas napisał(a):w moim domu żona:liczy podatek ,pamieta o rachunkach ,dżwiga siatki,trzyma kase ,bo ojciec jako kawaler co zarobił to stracił i tak by było do dzisiaj
w moim domu: obliczam podatki ( żona tylko podpisuje PIT), rachunki płacę ( żona wyciąga je ze skrzynki ), dźwigam skrzynki z zakupami z marketu ( żona wybiera nieprzeterminowane produkty ), prowadzę rachunki ROR ( żona tylko wybiera gotówkę ), bo żona wszystko to co zarobię najchętniej by wydała w sklepach - bo potrzebne lub rozdała rodzinie - bo oni tego nie mają...
i wciąż sobie zadaję pytanie - czy to jest...
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
