Wkleję tu tekst i innego forum celem ostrzeżenia:
Cześć,
będąc pod wrażeniem dzisiejszego dnia, dzielę się z Wami tzw. niezłą jazdą w wykonaniu banku ING.
Pracownik, albo właściciel placówki farnczyzowej tego banku z Sopotu postanowił zarobić kasę na dużej ilości zakładanych rachunków.
Nic w tym złego, poza tym, że za cel obrał sobie świeżych obywateli naszego pięknego kraju, co to właśnie ukończyli 18 lat i dostali dowody.
Chodzi gość po szkołach i przy okazji tzw. prelekcji o produktach bankowych ściąga dane uczniów i zakłada im rachunki oraz banku przysyła im karty do rachunku. Fajnie nie?
No właśnie nie!!!! Za korzystanie z karty trzeba płacić i za prowadzenie rachunku też.
Ciekawe jak maja płacić uczniowie???!!!
Ale to nie koniec: otóż ci nowi klienci banku ING nie dostają ŻADNEJ KOPII JAKIEJKOLWIEK UMOWY dot. rachunku, czy karty!
Na pytanie dlaczego chłopak dał dowód padła odpowiedź:
- Bo pani na lekcji kazała wypełnić kwitki
Uważajcie.

.png)
.png)
.png)