napisał(a) Skubi » 20.09.2003 14:53
Midas napisał(a):Też staram łagodzić skutki powakacyjnego kaca,wyjeżdżając jak tylko mogę.Wybieram sie teraz w słowackie Tatry albo na Węgry, poleniuchować trochę w ciepłych basenach.

Takiemu to dobrze

Masz na Węgry tak "daleko" jak ja do granicy. Też kiedyś tam często bywałem; w tym roku również po 10 latach. A ciepłe źródła są już np. w Komarom. Kiedyś byłem tam na początku grudnia. Odkryty basen z wodą o temperaturze bodajże +37*C a na zewnątrz było -12*C. Tylko ten siarkowodór

nie pozwalał na dłuższy pobyt.
Bardzo ciekawie jest też w Heviz, tylko trochę dalej.
Pzdr