napisał(a) Raul73 » 14.02.2011 15:18
Wczorajszy konkurs to była parodia i kompromitacja Hoffera. Kombinowanie z belkami i długością najazdu w większości momentów nieuzasadnione, np. Chedal skacze 180 m i przy tylnym wietrze jury obniża belkę na poziom 0. Coraz bardziej tęsknię za starym systemem, kiedy wszyscy skakali z jednej belki. Przecież na mamucie chodiz o to żeby polatać a nie spadac na bulę bo jest za krótki rozbieg. Mam nadzieję, że wyciągną wnioski z tych porażek i nie zepsują ostatniego weekendu w Planicy, który jest zawsze wielkim świętem, porównywalnym tylko z Zakopanem.
Inna sprawa, że bracia Gorisek chyba przesadzili z konstrukcją najazdu, bo najpierw w piątek trzeba bylo dołożyć belkę nr. 0, a potem w sobotę wieczorem w pośpiechu dobudowali -1, -2 i -3 - całe szczęście że się nie przydały, bo aż strach pomyśleć co by bylo gdyby był wiatr pod narty. Braciszkowie niech łapią za ołówki i przerysowują projekty przbudowy Velikanki, żeby tych samych błędów nie popełnić.