Re: Liga Mistrzów 2012/2013- dyskusja
napisał(a) Kiepura » 16.03.2013 18:51
anakin napisał(a):Nie żebym dał sie ukrzyżować za BVB czy jakikolwiek inny klub, rozgrywki w LM czy też innej, ale łzawo- komiczną telenowelą nazwałbym raczej te śmieszne rozgrywki w naszej lidze, którymi tak się pasjonujesz.
No chyba się nie zrozumieliśmy. Nie chodzi mi o poziom sportowy, tylko mniej więcej to o czym wyżej napisał GSM plus a właściwie głównie o propagandową hucpę jak odbywa się w mediach na tą okoliczność.
Otwieram portal internetowy a tam "nasza" Borussia, włączam telewizor a tam Łukasz P. otwieram radio a tam Lewandowski. Strach otworzyć lodówkę...
A najbardziej wkurza nazywanie niemieckiej drużyny per "nasza".
Dlatego wolałbym by Borussia odpadła. Gdyby nie ta medialna hucpa to w kwestii Borussi jak i innych zespołów fiński biegacz mnietoloto.
anakin napisał(a):Sorry, ale nie ma to nic wspólnego z piłką nożną.

Jak chce oglądnąć prawdziwą piłkę to idę na A-klasowe rozgrywki mojego klubu osiedlowego. Są emocje a po meczu można się napić piwka stawianego przez kierownika drużyny i pogadać z zawodnikami. A w poniedziałek wszyscy do roboty.
Ekstraklasa czy LM to to samo. Komercyjne rozgrywki. Różnią się tylko poziomem wynikającym z ilości wpompowanych pieniedzy a co za tym idzie poziomem prezentowanytm przez drużyny. Gdyby nie zabrano polskim klubom w ostatnich latach 200 czy 300 milionów złotych to pewnie mielibyśmy teraz którąś drużynę w LM. Dlaczego zabrano - regulamin zabrania dyskutowania o polityce.
A co do poziomu, to jak chce obejrzeć mecz na wysokim poziomie sportowym, widowiskowy i emocjonujący to włączam ligę angielską (np. dzisiaj Everton - City). Ewentualnie mecze Realu. Reszta to mniejsze lub większe gnioty nie wyłączając LM. Czasami trafia się rodzynek.
Piłka to przede wszystkim emocje, poziom sportowy ma mniejsze znaczenie. Dlatego daleko ciekawszy jest dla mnie mecz dwóch polskich drużyn do których mam stosunek emocjonalny, niż wyczyny boskiego Roberta czy innego Leona w LM.
Janusz Bajcer napisał(a):Hm

ciekawa sprawa, Borussia i te rozgrywki "ci latają" , ale interesujesz się losowaniem i dalszym wynikiem drużyny.
Jak Wisła (może kiedyś) lub inny Mistrz Polski zagra w Lidze Mistrzów, to tylko wtedy te rozgrywki będą dla Ciebie OK.

Już kiedyś tłumaczyłem, wiedzieć a pasjonować się to dwie rózne sprawy. To że wiem to jedno, to że jest mi to obojętne to drugie.
Jak Wisła awansuje (no na razie sie nie zanosi

) to będe się pasjonował grą Wisły w LM a nie LM z Wisłą. Subtelna różnica, ale życie to gra subtelności.