napisał(a) Fatamorgana » 13.04.2013 20:41
Czyżby?
Przecież nas kompletnie nie interesuje "cała reszta" pozaturystyczna...
A oni tę resztę znają , bo muszą znać, żeby funkcjonować w tym kraju.
Nasza "przewaga" dotyczy jedynie znajomości miejsc turystycznych, mapy i liczby odwiedzonych miasteczek (ale to też nie wszyscy lecz ci co najwięcej zwiedzili).
A co wiemy o podatkach, systemie oświaty, zdrowia, gospodarce, karach, wynagrodzeniach i wszystkim tym, co się składa na znajomość życia tam?
Tyle co wyczytamy w Wikipedii i przewodniku. A niuanse?
Zresztą- nawet gdy mowa o turystyce i poznawaniu kraju. Bardzo często jest w świecie tak, że ci co mieszkają nad morzem w spokojnym miasteczku nie widzą potrzeby zwiedzania innych, podobnych miasteczek bo "wakacje" mają na okrągło...
Podobnie z góralami.
Także mnie nie dziwi jak jakiś Chorwat z południa wie gdzie jest Istria ale jego znajomość północy kraju ogranicza się do Zagrzebia i Rijeki. Najczęściej znają swój region, bo w nim się poruszają najwięcej.
Nie wiem gdzie jeżdżą na wycieczki szkolne, ale to i tak nie zmienia tego, że ci nadmorscy mniej jeżdżą po kraju, natomiast wydaje mi się, że to ci z głębi lądu wiedzą lepiej co gdzie jest na wybrzeżu i poza nim- bo oni już podróżują więcej i jadąc nad wodę też wybierają różne miejsca jak my.
