napisał(a) oginioszki » 07.09.2009 21:29
No to zostały mi jeszcze tylko trzy dni relacji, pikuś dam radę.
hmm czyli na tapecie mamy środę a w srodę postanowiliśmy najpierw dojść do siebie po wczorajszym parking party.
Całkiem niezle nam to wyszło więc wyznaczyliśmy sobie kolejne zadanie
wyjazd do Vela Luki by sprawdzić rozkład jazdy promu do Splitu
Niestety to jedyna fotka z tej wycieczki do Vela Luki bo jak w końcu po godzinie

dosłownie udało nam się rozszyfrować ten rozkład doznaliśmy szoku
Okazało się że musimy płynąć tym promem o 5.45 czyli wstać musimy gdzieś tak o 3.30 by być przynajmniej godzinę przed przypłynięciem promu.Jak to do nas dotarło to odechciało nam się wszystkiego
Niedosyć że w piątek koniec naszej przygody to jeszcze tak wcześnie musimy wstać.
Ale jak mus to mus nie możemy ryzykować póżniejszej przeprawy bo nie wiemy jak długo potrwa naprawa auta w serwisie.
Zapychamy sie pizzą (pyszna) popijamy karlovackim i dobijamy się lodami.Wracamy do Zavalaticy pstrykając po drodze fotke rockendrolowej zakonnicy
