Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kajakiem z Hvaru na Šćedro.

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 26.08.2012 19:41

maslinka napisał(a):To musiała być piękna wyprawa i super przygoda. Chłopcy na pewno zachwyceni! :D

Godzina wiosłowania to dosyć sporo, chociaż spodziewałam się, że tam jest jeszcze dalej... Pewnie dla naszego Challengera byłoby dalej ;), tzn. dłużej :)

Pozdrawiam i czekam na więcej fotek.


Chłopaki wspominają ten dzień bardzo miło, to fakt. Starszy dziś zgrywa bohatera, ale miał strach w oczach, gdy zobaczył statek płynący na nas i wysoką spienioną falę :).

W linii prostej w najwęższym miejscu odległość między wyspami to 2600 metrów, jednak pomiędzy obiema zatoczkami jest po skosie około 3700 metrów.

Z wysepki w kierunku Hvaru odległość wydaje się mniejsza niż w przeciwną stronę, mają na to wpływ budynki, które pozwalają określić skalę i odległość.

Więcej fotek będzie gdy tylko uporam się z ich segregacją.

Pozdrawiam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 26.08.2012 22:08

Popijając zimnego, ciemnego Tomislava wkleję kilka zdjęć.

Poglądowa mapka. Trasa z Uvali Petarcica do Uvali Lovisce.
Obrazek

Raczej wyglądam tutaj na pospolitego bandytę niż kajakarza... ale co tam :wink:

Z tyłu widać fragment pieczary w której trzymaliśmy nasz sprzęt. Łącznie było tam zawsze kilka kajaków i kilka desek windserfingowych. Nasz Sevylor był tam w komplecie z wiosłami i kamizelkami przez ponad tydzień. Nie słyszałem, by coś komuś zginęło. Dla odmiany moim teściom w Jarosławcu ktoś w biały dzień gwizdnął sprzed domku rozkładany plastikowy stolik turystyczny za 50 zł.

Obrazek

Jak widać pot spływa ze mnie strumieniami.
Obrazek

To już blisko wyspy Scedro. Mój starszy syn dumnie dzierży wiosło.
Obrazek

Wpływamy do zatoki. Brzegi wskazują na ciut inną geologię niż wyspy Hvar w okolicach Zavali - także trochę niedostępne, ale mniej popękane i postrzępione.
Obrazek

Staramy się płynąć teraz jedną stroną zatoki. Po lewej ręce mijamy latarnię morską (Czy raczej sygnalizator?)
Obrazek

A to już potencjalni, gdyż niekoniecznie dokładnie ci, sprawcy bałaganu i syfu, który spotkamy w zatoce. Sporo wycieczkowców i innych jednostek wpływa tutaj dosłownie na kilkanaście minut, obsada wskakuje do pontonów, dobija do brzegu i robi krótkie party.... pozostaje sporo śmieci i zapach niekoniecznie rozmarynu, który dominował nam będzie podczas wędrówki po wysepce.
Obrazek

Dobijamy do brzegu. Za kajakiem widać kolorowe śmieci i białe kubki jednorazowe. Przy brzegu w płytkiej wodzie porozbijane butelki po "szampanie" wymieszane z niezliczoną ilością jeżowców. pomimo zastanego syfu widać, że życie podwodne jest tutaj bogatsze niż przy brzegu w Zavali.
Obrazek

O dziwo nie czuję jeszcze ramion. Woda była jak lustro, lekko pofalowana, wiatru brak, tylko słońce dawało się we znaki.

Jak widać plaża jest jaka jest... :?
Obrazek

Takie widoki jednak rekompensują zastany stan zatoki. Pięknie złoci się Hvar w pełnym słońcu.
Obrazek

Robię krótką przechadzkę po krótkim czole zatoki i szukam ścieżek oznaczonych na mapce. Chcemy pójść zarówno do Mostiru ale może też do Stanu i zobaczyć Korculę po drugiej stronie. Znajduję tylko ścieżkę do Mostiru. W drugą stronę jest wąski ślad w krzakach, ale z naszym obuwiem i odzieniem nie do przejścia. Kierujemy się więc na Mostir stromo pnąc po zakrzaczonym i zarośniętym rozmarynowym buszem wzniesieniu.
Obrazek

Po dziesięciu minutach jesteśmy na przełamaniu wzgórza. Wszędzie pełno jaszczurek i rozmarynu. W palącym słońcu aż zatyka nozdrza.
Obrazek

A to już widok na zatokę Mostir po drugiej stronie wzniesienia o powalającej wysokości 32 m.n.p.m.
Obrazek

Ciąg dalszy chyba będzie... :wink:

Pozdrawiam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.08.2012 12:20

C.d.

Ruiny w Mostir widziane z góry. To dawny klasztor Dominikanów z XV wieku i hospicjum dla żeglarzy.

Obrazek

Mostir z szerszej perspektywy. Ciekawe zabudowania. Nowoczesność paneli solarów miesza się ze starocią kamiennych obejść.

Obrazek

To już na poziomie morza. Przejście z Loviscie do Mostiru zajmuje z dzieciakami dwadzieścia minut.
Obrazek

Pod drzewem widać zaparkowany samochód.... ciekawe gdzie nim jeżdżą?

Właściciele konoby zerkając w kierunku zatoczki ze zdziwieniem pytają się skąd się tutaj wzięliśmy. :)
Obrazek

Piękne miejsce, przynajmniej o tej porze dnia cisza i spokój, choć zapewne w porze obiadowej i kolacyjnej robi się tutaj tłoczno od przyjezdnych na jeden posiłek lub jedno party.

Kupuję w konobie piwko. Właściciel konoby o fizjonomii starego pirata pomieszanego z Jaroslavem Nohavicą przechadza się z fajką nie wyciągając jej spomiędzy zębów nawet na czas głośniejszej konwersacji ze swoją żoną.
Idziemy pozwiedzać ruiny.
Obrazek

c.d.n.
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11975
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 27.08.2012 12:36

Interseal napisał(a):Zdążyłem tylko ustawić kajak prostopadle do fali i pozostało czekać co będzie.


My też Sevylorem tyle, że Adventure zwiedzaliśmy hvarskie zatoczki i wysepki. Ale głównie po północnej stronie.
Po południowej stronie byliśmy tylko raz. Zrobiliśmy sobie wycieczkę ze Sv. Nedjeli do Czerwonych Skał i zatoki Piscena. Też jesteśmy "fanami" :evil: motorówek z silnymi silnikami.
Dużym statkiem (na kilkadziesiąt osób) płynęliśmy też do Modrej Spili na Bisewie. Wyprzedzała nas motorówka z amerykańską banderą. Falę robił taką, że nawet taki duży statek ratował się zmieniając kierunek o 90* aby być w poprzek do fal.

pzdr :wink:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.08.2012 13:50

Myślałem za radą Agnieszki vel Maslinki by przytroczyć napompowany kajak do dachu samochodu i ruszyć na zwiedzanie drugiej (północnej) części wybrzeża Hvaru, potem jednak czas potoczył się inaczej (szybciej) i brakło czasu na takie eksperymenty :)

W zasadzie był to ostatni taki sezon kajakowy w pełnym składzie. Za rok jedna osoba będzie musiała już pozostać na brzegu. Już w tym przypadku byliśmy delikatnie mówiąc na bakier z instrukcją kajaka.

Załapaliśmy sporego kajakowego bakcyla, a takie spotkanie podniosło apetyt na kolejne przygody :)

Wracając do wycieczki.

Wnętrze ruin. Tuż obok jest podziemna cysterna na wodę z tamtych czasów, jednak i obecnie do wnętrza opuszczona była pompa. Ciekaw jestem jak długo w dawnych czasach woda utrzymywała się w stanie zdatnym do spożycia...?
Obrazek

Niestety nie wzięliśmy zapasowej baterii do aparatu, więc zdjęć zrobiłem już tylko kilka.

Tutaj garażowany jest agregat prądotwórczy zasilający chyba pobliskie zabudowania. Fajna wiatka.
Obrazek

Powoli zbieramy się do odejścia. Fajne klimatyczne miejsce zostawiamy za sobą. Stromą ścieżką przedostajemy się na górę.
Obrazek

Schodzimy wąską ścieżką przez rozmarynowy gąszcz. Plażujemy jeszcze godzinkę i jemy posiłek. Szkoda że nie mam już prądu w aparacie.

W drodze powrotnej robię ostatnią fotkę w kierunku Hvaru. Na przeciw nas Zavala i na przeciw nas przygoda z dużą łodzią.
Tak czy owak warto było.
Obrazek

Droga powrotna zajęła jak wspominałem tylko dziesięć minut dłużej pomimo przeciwnego mocnego wiatru. Wiosłowałem jednak mocniej, gdyż na rozkołysanym i pociętym krótkimi falami morzu wydawało mi się, że moja prędkość jest zerowa i nie zbliżam się do brzegu.
Wiatr powodował też lekkie schodzenie kajaka z kursu, przez co mocniej pracowałem na lewą rękę, co też odczułem wieczorem.

Kajak parkujemy w grocie "parku maszyn" na plaży w zatoczce Petarcica.
Obrazek

KONIEC.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.08.2012 19:37

Interseal napisał(a):Myślałem za radą Agnieszki vel Maslinki by przytroczyć napompowany kajak do dachu samochodu i ruszyć na zwiedzanie drugiej (północnej) części wybrzeża Hvaru, potem jednak czas potoczył się inaczej (szybciej) i brakło czasu na takie eksperymenty :)

A już chciałam zapytać, czy to przetestowaliście ;)


Interseal napisał(a):W zasadzie był to ostatni taki sezon kajakowy w pełnym składzie. Za rok jedna osoba będzie musiała już pozostać na brzegu. Już w tym przypadku byliśmy delikatnie mówiąc na bakier z instrukcją kajaka.

Zawsze możecie kupić drugi kajak :mrgreen:


Jestem w szoku, że na Šćedro są takie ciekawe ruiny, sporo zabudowań, a nawet konoba 8O Pamiętam, że kiedyś (ładne parę lat temu), gdzieś (niekoniecznie na cro.pli ;)) czytałam, że na wyspie mieszka tylko jeden człowiek...

A jednak 3 osoby, hehe: Scedro (Island Scedro) – population: 3 - klik
Pewnie w sezonie populacja wzrasta dziesięciokrotnie ;)


A co do groty, w której trzymaliście kajak, nie baliście się, że jak przyjdą większe fale, morze zabierze Waszego Seyvlora :?: 8O

P.S. Pozwól, że zapytam tylko tak ogólnie (chociaż może być trudno odpowiedzieć tak na szybko ;)): Czy te hvarskie wakacje spełniły Wasze oczekiwania? :D A może trochę się zawiedliście?
Zżera mnie ciekawość i tyle ;)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.08.2012 19:50

W Konobie jest opis, z którego wynika, że owe trzy osoby tylko rezydują na wyspie. W dwu odnogach Zatoki Lovisce są jeszcze jakieś budyneczki (są także na mapie), ale nie płynęliśmy już tam i nie wiem czy tam coś się dzieje więcej niż w Mostirze.


maslinka napisał(a):P.S. Pozwól, że zapytam tylko tak ogólnie (chociaż może być trudno odpowiedzieć tak na szybko ;)): Czy te hvarskie wakacje spełniły Wasze oczekiwania? :D A może trochę się zawiedliście?
Zżera mnie ciekawość i tyle ;)


Pozwolę tej ciekawości, by trochę jeszcze Cię nadżarła... :mrgreen:

Co do Scedro to piękne jest szczególnie z takiej perspektywy. Spod kapliczki Sv. Ante jakieś 400 m.n.p.m.
Do znudzenia będę powtarzał, że przepłynąć tam amatorskim pływadełkiem z całą familią było nie lada satysfakcją...

Obrazek

Pozdrawiam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.08.2012 19:59

maslinka napisał(a):A co do groty, w której trzymaliście kajak, nie baliście się, że jak przyjdą większe fale, morze zabierze Waszego Seyvlora :?: 8O


Grota jest wyposażona w podest z żerdzi drewnianych do podniesienia sprzętu wyżej oraz wieszak z hakami do żagli windsurfingu, początkowo wiązałem kajak do jednej z żerdzi. Ze zdjęcia to nie wynika, ale róznica wysokości miedzy grotą a poziomem morza jest dość znaczna.

Dający się zauważyć na zdjęciu zarys Sevylora nie należy do nas, to jego czeski brat bliźniak :wink: .

Pozdrawiam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 28.08.2012 00:49

Na definitywne zakończenie tematu wyspy Šćedro.

Kilka zbliżeń na tą na pozór nieciekawą wysepkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
bluesman
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6261
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 28.08.2012 05:07

Szkoda, że przewiezienie rowerów + jeszcze kajak przekracza możliwości naszego auta :( ( z różnych względów nie chcę wozić już boxa na dachu) bo z przyjemnością poszlibyśmy w Twoje ślady :) Sądząc po Twoich zdjęciach i opisie warto :) Ale nigdy nie można mówić nigdy :papa:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 28.08.2012 09:04

Witaj bluesman.

Kajak po spakowaniu to większa torba o wymiarach 60x40x20 + wiosła składane w połowie o długości około 1,0 metra. Może udałoby się upchać... no jeszcze dochodzą kamizelki....

Czyżbyś stracił kiedyś boks po drodze? Skąd ta niechęć?

Pozdrawiam.
bluesman
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6261
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 28.08.2012 09:12

Finanse :) kajak+belki bagażnika+box+zwiększony koszt paliwa. Portfel niestety nie z gumy. A już nie pracuję.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 28.08.2012 12:48

bluesman napisał(a):Finanse :)


Więc nie ma co dyskutować, sam przechodziłem przez takie problemy nie raz ale jestem też przykładem by jak stwierdziłeś :"nigdy nie mówić nigdy". :)
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 29.08.2012 10:47

Interseal napisał(a):Pozwolę tej ciekawości, by trochę jeszcze Cię nadżarła... :mrgreen:

Co do Scedro to piękne jest szczególnie z takiej perspektywy. Spod kapliczki Sv. Ante jakieś 400 m.n.p.m.
Do znudzenia będę powtarzał, że przepłynąć tam amatorskim pływadełkiem z całą familią było nie lada satysfakcją...

Mnie też zżera ciekawość czy tym razem jedyne czego się dowiemy o tegorocznym hvarskim wypadzie to kilka postów u innych miłośników Hvaru i ten świetny opis z niezwykłej, niesamowitej, kajakowej wycieczki z Hvaru na Šćedro czy jednak będzie tradycyjna relacja. :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.08.2012 11:41

Witam.

Raczej będzie tak jak piszesz. Piszę "raczej" by ewentualnie zostawić sobie furtkę gdyby jednak coś mnie napadło ;-) . Ten zaczęty przed wyjazdem temat dokończyłem by potwierdzić, że wycieczka doszła do skutku i się udała.

W tym momencie na forum relację z Hvaru pisze inny Mariusz i z tego co widzę w części zbieżną co do miejsc z naszym wyjazdem.

Pozdrawiam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019