malinabar napisał(a):Polecam w takim razie metodę na małżonkę nie lubiącą gotować, mąz otwiera weki, żonka podgrzewa a mąż serwuje "bambusa" czyli czerwone winko pół na pół z colą. Czasami winko zaczyna zbyt szybko działać ale mój mąż nie narzeka.
.png)
malinabar napisał(a):Polecam w takim razie metodę na małżonkę nie lubiącą gotować, mąz otwiera weki, żonka podgrzewa a mąż serwuje "bambusa" czyli czerwone winko pół na pół z colą. Czasami winko zaczyna zbyt szybko działać ale mój mąż nie narzeka.
.png)
piotr68 napisał(a):PavveL napisał(a):Jedziemy do Chorwacji w połowie lipca. Żona przez różnych znajomych została postraszona że bardzo droga jest butelkowana woda pitna. Mam montować bagażnik dachowy i pół samochodu ma być wypełnione wodą z Polski.
Czy szanowni forumowicze potwierdzają wysokie ceny wodyTo prawda?
Jedziemy do Pakostane (~50km poniżej Zadaru). Czy kojarzycie w tej okolicy duże sklepy z rozsądnymi cenami?
Nie ma co przesadzać z tą wodą. Jak będziesz kupował w jakimś supermarkecie to znajdziesz w cenach niewiele wyższych niż w Polsce. Poza tym ile wody wypijecie przez 2 tygodnie 3 zgrzewki? 20 zł różnicy?
Jeszcze są soki, piwko, wino, rakija na upały lepsze niż woda.
.png)
.png)
.png)
Serce w pasy napisał(a):Jeśli mięso jest zamarynowane, tak jak to się kiedyś robiło+ uwędzone tradycyjną metodą, to nie ma prawa się zepsuć. Aż mi ślinka leci.
.png)
.png)
piamir napisał(a):Ciekawe ile waży dobry humor i pozytywne nastawienie do świata i ludzi, które zabieramy ze sobą do Cro w maksymalnej możliwej ilości. Pozdrawiam wszystkich.
.png)
ja-rek napisał(a):Czy ktoś jeszcze mógłby potwierdzić informację, że w Cro można pić wodę z kranu - chodzi mi w szczególności o Zadar i okolice? Jeśli tak jest w całym kraju to nie ma sensu kupowanie jej w sklepach nie mówiąc już o wiezieniu z Polski.
.png)
