Reasumując, trzeba podkreślić bardzo wysoką świadomość społeczno-polityczno-ekonomiczną naszych olimpijczyków.
Wszyscy oni zdawali sobie doskonale sprawę, że zdobycie przez nich złotych medali wiąże się z wielkimi obciążeniami systemu finansowego naszej Ojczyzny.
W dobie światowego kryzysu nasza Ojczyzna musiałaby wyasygnować niebagatelne kwoty z budżetu państwa na pokaźne premie za medale oraz dożywotnie emerytury za n.p. celne trafienie z wiatrówki do celu z 10 metrów.
Nawiasem mówiąc - zakupiłem właśnie na Allegro profesjonalną procę i rozpocząłem intensywne treningi - podobno w kolejnych Igrzyskach ma się pojawić kilka nowych dyscyplin - może będzie proca???
Traumę naszych olimpijczyków z pewnością pogłębiała perspektywa obowiązkowego śniadania przed kamerami z Golden Bąkiem-seniorem oraz Naczelnym Reformatorem Ortografii Polskiej - to mogło podciąć skrzydła każdemu...

.png)
.png)
.png)
