napisał(a) walp » 14.10.2018 21:46
Dobry wieczór.
Taki październik to mogę mieć cały rok, tzn. do czerwca, bo później lato.
To był piękny, słoneczny dzień z błękitem nieba, w dodatku na krótkim rękawku.
Postanowiliśmy odwiedzić dziś miejsce, o którym dużo czytałem i słyszałem, czyli sanktuarium w Starym Licheniu.
Muszę powiedzieć, że moim skromnym zdaniem projektanci przesadzili z detalami, złoceniami itp., ale wiadomo:
"De gustibus non est ... itd." 
Mimo wszystko, obiekt robi wrażenie.
Bardzo nowatorskim rozwiązaniem są organy licheńskiej bazyliki. Główny stół gry wyposażony w sześć klawiatur. W Europie są tylko cztery takie stoły.
Stół połączony jest ze wszystkimi trzema częściami instrumentu (w nawie głównej oraz w nawach bocznych), dzięki temu organista może grać na wszystkich jednocześnie. Dodatkowo każdy instrument ma własny stół gry, a to sprawia, że na organach może zagrać trzech muzyków jednocześnie.
Na taras widokowy, który znajduje się na wieży, na wysokości 114 m wszedłem po schodach (762 stopnie), co zajeło mi 13 min, no ale już swoje lata mam.
