napisał(a) walp » 27.07.2017 09:35
Dzień dobry.
Śledzę z zaciekawieniem III wyprawę transatlantycką Aleksandra Doby. Ostatnio przez prawie 5 dni nie działały urządzenia GPS.
Potwierdzeniem tego, że nie doszło do żadnej tragedii, były wysyłane co jakiś czas sms-y.
Czytam czasami komentarze, po co w ogóle narażać się na takie niebezpieczeństwo, zatrudniać sztab ludzi, generować koszty - jednym słowem,
wyprawa dziwaka bez sensu.
Gdyby wszyscy siedzieli tylko w fotelach albo poruszali się "wokół komina" świat by się pewnie nie rozwijał.
Jeżeli chodzi o tego typu samotne wyprawy, to wyniki i obserwacje psychologiczne, są wykorzystywane m. in. przez NASA, w planowanych lotach kosmicznych.
Do wybrzeża Hiszpanii ok. 900 mil.
P.S.
Pada, temperatura zbyt niska jak na środek lata.
