napisał(a) weldon » 18.12.2013 18:44
Ależ nie czekałem, stanowisk było sporo, ale ci po mnie musieli być obsługiwani przez innych opiekunów, bo zablokowaliśmy panią na dwie godziny.
Nic specjalnego - po prostu nowa umowa, korekta danych, karta, net, kontakt z centralą i takie tam - zanim przeczytaliśmy wszystkie umowy, zanim się kolejne podrukowały, to i dwie godziny minęły.
Standardowe problemy rozwiązywali, jak widziałem, migiem.
Teraz się zastanawiam, czy to my tak skrupulatnie czytamy, co podpisujemy, że nam to tyle zajęło, czy z każdym klientem tak się bawią, bo jak tak, to jeszcze kilka lat te połączenie będzie trwało 
No ale po to to robiłem, żeby tam nie jeździć więcej 
Tym bardziej, że okazało się, że u mnie jest tylko franczyza, czy jakoś tak i mogą mi tylko kartkę na święta wysłać, a nie coś załatwić, więc musiałem poszukać normalnego oddziału.