kaszubskiexpress napisał(a):Co tutaj się działo, tyle czerwonych kartek

Przygotowania do Euro
Dzień dobry
Ciekawe, ludzie robiący chodnik u sąsiadów, popsuli mi telefon.
Oczywiście oni nic nie wiedzą, nic nie robili ...
Magik od telefonów pojechał po przyrząd.
Pojechał i ... zniknął na cztery dni
Już się niepokoiłem, że mu się coś stało, kilka razy dzwoniłem, że łatwiej będzie połączyć te przecięte kable, póki są ci chodnikarze i, w końcu, dowiedziałem się, że naprawa jest: "tak skomplikowana, że może (sic!), zrobią to do piątku".
Grzecznie, naprawdę grzecznie

zaproponowałem, żeby zrobili to prędzej, bo jedynym problemem, jaki widzę, to jest ich lenistwo, zaś jeżeli nie mają przyrządu, to dam im łopatę i niech szukają.
Niestety, pan widział całą masę problemów ...
W przeciwieństwie do mnie, bo, po prostu, poprosiłem żeby mi przysłali rozwiązanie umowy ...
W pół godziny później zadzwoniła siostra, że panowie już zlokalizowali przecięcie i już je naprawiają, więc nie muszę się fatygować, zaś wieczorkiem jeszcze dwa razy do mnie dzwonili, żeby się dowiedzieć, czy wszystko działa.
Rozczulili mnie, jak się spytali, czy telefon - przez który rozmawialiśmy - też działa?
Kurde, ależ ja mam władzę
