napisał(a) weldon » 17.04.2010 17:51
Dzień dobry. Słońce jeszcze świeci, więc dzień.
Złaziłem się dzisiaj. Chciałem podejść jak najbliżej, ale się nie udało.
Strasznie zastawiona dziś Warszawa, nie było nawet gdzie zaparkować.
Zrobiliśmy sobie, z dzieckiem, dłuuuugi spacer, podglądając dzisiejszą Warszawę.
Ja dokumentowałem swoje spostrzeżenia, Kaśka swoje.
Zrobił mi się taki dziwny, uroczysto-wspomnieniowo-wiosenny album z tego.
Jak by komu się chciało zobaczyć, to go
tu umieściłem.
Jak mi Kaśka pozwoli, to dorzucę to, jak ona dzisiejszy dzień widziała.
PS tam jest ze czterysta zdjęć, ale i wrażeń było sporo i spacer długi.
pzdr