napisał(a) weldon » 23.04.2011 22:22
A co? Kobieto małej wiary. Nie wierzysz we mnie?
Byłem dziś na wystawie Leibowitz.
W sumie wszystko ładnie, pięknie, ale zrobili tak, że wszystkie zdjęcia opisali na początku ekspozycji,
na dużej planszy, małym drukiem i kompletnie przez to są nieczytelne i nie wiadomo kogo dotyczą.
Trochę szkoda, a druga szkoda, to, mz, nie pasują tutaj.
Jednak bardziej widziałbym ja na gładkich, nierozpraszających, ścianach, niż tak na płocie do parku.
Niemniej, spore zainteresowanie.
Szkoda, że słońce nie dopisało.