napisał(a) Stasiek18 » 24.09.2012 20:06
Ponieważ w Metajnie nie jest znany pieniądz plastikowy,udajemy sie do Novalji po gotówkę do skarbonki;
Przy okazji chwilę zwiedzamy to miasto:
.

.

.
A zresztą w Novalji każdy był więc darujemy sobie zdjęcia.,bo szkoda czasu.
Zerkamy na mapę gdzie tu można blisko poplażować i trafiamy na ...Gajac.
.
GAJAC
.
Gajac to raczej jeden Wielki ośrodek wypoczynkowy z komercyjnymi plażami
Na spokój i ciszę nie ma co liczyć.
.
Typowa plaża w Chorwacji wygląda tak:
.

.

.
Ups.. znaczy nie w Chorwacji tylko w Gajac
.

.

.
Są pizzerie ,skutery,internet,przebieralnie,knajpy,budki i Bóg wie co jeszcze ... a i masa ludzi
.

.
To już prawie na końcu plaży ,więcej luzu i mniej ludzi.
.

.
Jedyny plusik to zachody słońca:
.

.

.

.

.
Odwiedzamy jeszcze jakiś zakątek w Mandre gdzie wywozi nas Anakin i Beata ,po jakiś bezdrożach (wiem dlaczego niektóre auta są takie brudne na Pagu)
.

.

.
Dosyć ciekawie jest pod wodą,udało się nawet upolować mątwę:
.

.

.
Tylko szkoda że aparat podwodny mam taki kiepski,ale może w przyszłym roku coś zakupimy.
cdn
