napisał(a) Dziadek Maciek » 09.06.2009 09:58
Ja też nie narzekam na swojego szefa, chociaż cały czas jest ze mną, we mnie. Sam sobie jestem szefem.
Ale...patrząc z innej strony to szefów mam wielu, bardzo dużo. To są moi klienci, raz ciekawi ludzie, innym razem tylko mój wewnętrzny spokój powoduję, że nie wywalam ich na "kopach" ze sklepu. Czasami chętnie porozmawiamy z klientami, czasami najnormalniej w świecie nie dajemy rady, ludzie są niesamowicie marudni. Takich mam szefów, muszę być "potulny", inaczej nie zarobię (na wyjazd do Cro).