Re: CZARNE HISTORIE
napisał(a) fly » 24.05.2017 22:38
A tam ...
Tylko że zagadka
Do całodobowego monopolowego wchodzi już na oko nieźle "napruty" gość i prosi o pół litra żołądkowej. Pani Krystyna niechętnie, lecz sprzedaje alkohol (od czasu jak pojawił się na sąsiedniej ulicy sklep o podobnym profilu spadły utargi).
No ale pojawia się problem, bo klient chce zapłacić banknotem 100 złotowym, a pani Krystyna ma kłopot z wydaniem reszty.
Na szczęście podjeżdza znajomy taksówkarz -pan Henio, i rozmienia "stówkę" tak że pani Krystyna wydaje 73 pln reszty i klient zabiera "flaszkę"...
Niestety nie upłynęło nawet 5 minut, jak do sklepu wraca rozwścieczony pan Henio z pretensjami, że banknot, który mu wręczyła, jest fałszywy i wobec tego należy mu się 100 zł. Banknot rzeczywiście okazał się fałszywy. Oszukana ekspedientka usiadła przygnębiona i zaczęła liczyć, ile też straciła na nieuczciwości klienta, bo to i flaszka, i resztę, i teraz jeszcze taksówkarzowi trzeba oddać 100 zł.
Liczy, liczy i coś nie bardzo może się doliczyć, bo wypadają jej różne sumy.
Pytanie: Ile wynosiła jej strata?