napisał(a) Jareksz » 17.05.2012 20:01
Wczoraj poszedłem spać z oci lavande.
I wierzcie mi od razu zasnąłem jak:
Ach co potem się działo…nie wiadomo skąd pojawiły się jednorożce
Wspaniałe koniki a na ich grzbietach Maleny
z wyłączonego komputera snuła się cro-muzyka
A ja leżę na niedźwiedziej skórze i zerkam oczarowany na tańczące baleriny
Aż tu nagle pojawiła się moja bratnia dusza … mruga do mnie brewką,
Rozkleiłem się kompletnie to ja od 2003 roku wachluję tą brewką na forum i NIC
A tu taka elektryzująca piękność,
Formalnie jakaś moc mnie dopadła
Uniosłem się w górę jakbym w stanie nieważkości był
A ona mruga tą brewką.
Mówię Wam było cudownie…
Aż tu nagle jak nie pierdyknę na podłogę, Budzik się drze 5,20
Do roboty wstawaj. A z kompa Malena nie leci…
tylko słowik za oknem powoli kończy swoje nocne trele…
A teraz jedyna nadzieja w:
Może mnie znowu w taki stan wprowadzi,
Ale teraz nie będę taki głupi
Najpierw wyłączę budzik.