napisał(a) kaszubskiexpress » 24.01.2013 09:31
a to ja napisał(a):Ucieszył telefon od synka: "Od dziś mów mi ... inżynier

"
Syn inżynier + Twoja fotka w awatarze i
krakuscity napisał(a):My jesteśmy zasmuceni
Dziś uśpiliśmy u weterynarza pieska
Mój teść kilka lat temu uśpił swojego ( naszego ) psa a potem przez dwa tygodnie chodził wściekły na nas, bo to na niego patrzyły smutne oczy na stole. Nie radził sobie z tym a twardziel.
Mamy pieska od szczeniaka....

Dzisiaj ma 5 lat, ale na samą myśl, że kiedyś być może będę musiał go uśpić, robi mi się słabo.
Uwielbiamy psy, bo te kochają bezinteresownie, no może za michę żarcia
Pozdrawiam psiarzy.
