napisał(a) weldon » 15.06.2010 14:23
Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, z tego, jak się ucieszę,
że mi się okna w samochodzie dość szybko zamykają.
Gorąco jest.
Szybki rozwalone, podjeżdżam pod bramę drugiego zakładu
i widzę, jak coś się roi w powietrzu.
Okazało się - pszczoły. Duuuuuużo.
A ja w nie wjechałem!
Ci od koszenia trawników podobno kosą im w gniazdo wjechali.
Okno udało mi się zamknąć, strasznie trudno było je przepędzić, bo mi samochód obsiadły.
Nie powiem. Stracha miałem.
Dużo ich było.
Zawiadomiliśmy straż. Mają podjechać. Dobrze, że chłopaki na montażach (jak się okazało)
bo mogliby zdrowo oberwać.