Arek napisał(a):Można samemu zmieniać, ale i tak trzeba jechać wyważyć do gumiarza
Wyważone i oznaczone - przód, tył.
Zastanawiam się wogóle, gdzie u Was tak sypie śniegiem. Jestem teraz w Wiśle i pada deszcz. Temperatura +3 stopnie.
Arek napisał(a):Można samemu zmieniać, ale i tak trzeba jechać wyważyć do gumiarza
.png)
Interseal napisał(a):Nie jestem gumiarzem, a temat motoryzacji to dla mnie brrr... ale, po zdjęciu po zimie nie miałem jednego ciężarka na feldze, a w pozostałych coś tam facet korygował i zmieniał na inne...
.png)

Arek napisał(a):Hmmm... Zrozumiałem z tego co piszesz, że zdejmujesz letnie, siup do garażu, na ich miejsce zimówki i za pół roku w drugą stronę. A co ile czasu/kilometrów wyważasz koła ??
Niewyważenie koła może być skutkiem nieostrożnej eksploatacji pojazdu czyli zniekształcenia obręczy (np. w wyniku najeżdżania na krawężniki, bądź wjechania na wyrwę w nawierzchni) ale również nierównomiernego ścierania opony, spowodowanego złą zbieżnością, nagłym hamowaniem bądź też zużyciem amortyzatora.
.png)
Bocian napisał(a):...Wychodzi na to, że wyważanie kół to proces powtarzalny, powiedzmy co kwartał... Zgadza się?

.png)
Leszek Skupin napisał(a):A łożyska dostają w dupę
Bocian napisał(a):Czyli rozumiem, że gdy to się dzieje to wcześniejsze wyważenie nic nie daje i samochód powinien inaczej reagować niż normalnie? A jeśli takich objawów nie ma? Wychodzi na to, że wyważanie kół to proces powtarzalny, powiedzmy co kwartał... Zgadza się?
Leszek Skupin napisał(a):Bocian napisał(a):...Wychodzi na to, że wyważanie kół to proces powtarzalny, powiedzmy co kwartał... Zgadza się?
Kapciarze mówią - co 10 tys km, ale kto tego przestrzega![]()
wystarczy raz do roku IMHO jak się zakłada
czy to opony, czy to całe koła
![]()
.png)


.png)
