napisał(a) kaszubskiexpress » 08.09.2014 08:30
Wracamy do naszej miejscówki.
Musieliśmy zachować ostrożność...

Korki po horyzont...

Jesteśmy na miejscu...

Robi się ciemno i nieprzyzwoicie cicho.

Nasi gospodarze zapraszają nas na rakiję i pyszne czekoladowe muffiny.
Mimo, że wpadliśmy na jedną noc, zachowali się tak jakbyśmy mieli u nich spędzić pół roku
Ciekawie wyglądała rozmowa.
Starszy pan mówi, że ma wielu gości z Polski a jeden z nich, niejaki ..... tu pada nazwisko, to przyjeżdża od lat, znacie go może.
Chwilę podumałem, patrząc w sufit, starając się sprawić wrażenie szukającego wśród swoich 38 mln znajomych, ale stwierdziłem ku jego rozpaczy, że jednak nie znam.
Nie nabijam się, po prostu byli cudowni w swojej poczciwości.
W planach pobudka o 6 rano.
Zamierzaliśmy wybrać się na spacer, ale śniadanie zjemy gdzieś indziej.
Dzień dobry panie Pag.

CDN...