napisał(a) Komodna » 22.07.2010 13:14
Witam
My się w tym roku nachorowaliśmy się w Chorwacji za wszystkie czasy:-)
Córa pojechała z anginą i antybiotykiem.
Mąż już po kilku dniach pobytu zaczął gorączkować i narzekać na gardło. Leczyliśmy go tym co mieliśmy ze sobą: paracetamol, strepsils, tantum verde i nic.
W końcu nasza gospodyni powiedziała nam że u nich można kupić antybiotyk bez recepty.
Jednak w końcu pojechaliśmy do lekarza (w miejscach turystycznych mają z reguły całodobową pomoc dla turystów). Bez problemów przyjął nas lekarz (potrzebny paszport) i wypisał receptę na antybiotyk. Wszystko bezpłatnie.
Jednak pani w aptece zaczęła robić problemy że niby potrzebuje kopię recepty - postanowiliśmy zapłacić za antybiotyk pełna kwotę i nie robić zagadnienia. Kosztował 80 KN.
Dzięki temu że mąż wrócił do świata żywych (on z tych co umierają już przy temp. 37,2 st.

przedłużyliśmy pobyt
Życzę zatem zdrowia i miłego pobytu.
Pozdrawiam