Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - relacja

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
golek
Podróżnik
Posty: 22
Dołączył(a): 12.06.2006
Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) golek » 09.07.2006 11:31

jak ktos ma jakies pytania to prosze, a relacja i zdjecia pewnie juz wkrotce, tylko musze sie w pracy odkopac z zaleglosci :-)

trasa ( mniej wiecej )
Lublin - Budapeszt - Bihacs - Karlovac - Sarajevo - Mostar - Gacko- Brod - Hum - Scepan Polje - Trsa - Żabliak - Mojkovac - Berane - Plav - Gusinje - przelęcz pod masywem Komovi - Kolasin - Podgorica - Ostrog - Boka Kotorska - Bar - Virpazar - Ostros - Ulcinj - Szkoder - Kruja - Tirana - Elbasan - Ochryd - Sv Naum - Bitola - Prilep - Bogomila - Skopje - Belgrad - Budapeszt - Lublin

weszlismy na : Bobotov Kuk, Prutas ( Durmitor ), Volusnica ( Prokletije), Pelister ( Baba), Solunska Glava ( niestety nie do szczytu... )

- 5000km
- 80 % LPG
- zostalismy zatrzymani przez jeden patrol, ktory chcial z nami tylko pogadac, bo przeciez nudno tak stac przy drodze..;-))
- droga Andrijevica-Kolasin na koncowym odcinku 10 km w budowie, ale to nie znaczy ze sie nie da przejechac
- droga z Nezilowa do Ceples Hut ( solunska glava) miejscami nieprzejezdna niestety wbrew opisowi na summitpost
-drogi glowne w albanii w stanie baaardzo porzadnym ( tirana jednakowoz to zupelnie inna opowiesc)
- droga z Prilepu do Izvoru przez Stepanci istnieje tylko na mapie, co nie znaczy ze nie dalo sie przejechac, tylko kompas potrzebny ;-))

jakies pytania to prosze..

golek
Ostatnio edytowano 14.07.2006 10:12 przez golek, łącznie edytowano 2 razy
wiolak3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 808
Dołączył(a): 28.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiolak3 » 09.07.2006 12:02

Ah! to z niecierpliwościa czekamy na relację!!!!
Gratuluję trasy. Podobnie startujemy prawie za miesiąc.
W Durmitorze jakieś resztki sniegu?
Skąd i ile szliście na Bobotov Kuk?dzieki
Ostatnio edytowano 09.07.2006 12:13 przez wiolak3, łącznie edytowano 1 raz
typ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 908
Dołączył(a): 27.03.2004
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - wrocilem

Nieprzeczytany postnapisał(a) typ » 09.07.2006 12:12

golek napisał(a):jak ktos ma jakies pytania to prosze, a relacja i zdjecia pewnie juz wkrotce, tylko musze sie w pracy odkopac z zaleglosci :-)

trasa ( mniej wiecej )
Lublin - Budapeszt - Bihacs - Karlovac - Sarajevo - Mostar - Gacko- Brod - Hum - Scepan Polje - Trsa - Żabliak - Mojkovac - Berane - Plav - Gusinje - przelęcz pod masywem Komovi - Kolasin - Podgorica - Ostrog - Boka Kotorska - Bar - Virpazar - Ostros - Ulcinj - Szkoder - Kruja - Tirana - Elbasan - Ochryd - Sv Naum - Bitola - Prilep - Bogomila - Skopje - Belgrad - Budapeszt - Lublin

weszlismy na : Bobotov Kuk, Prutas ( Durmitor ), Volusnica ( Prokletije), Pelister ( Baba), Solunska Glava ( niestety nie do szczytu... )

- 5000km
- 80 % LPG
- zostalismy zatrzymani przez jeden patrol, ktory chcial z nami tylko pogadac, bo przeciez nudno tak stac przy drodze..;-))
- droga Andrijevica-Kolasin na koncowym odcinku 10 km w budowie, ale to nie znaczy ze sie nie da przejechac
- droga z Nezilowa do Ceples Hut ( solunska glava) miejscami nieprzejezdna niestety wbrew opisowi na summitpost
-drogi glowne w albanii w stanie baaardzo porzadnym ( tirana jednakowoz to zupelnie inna opowiesc)
- droga z Prilepu do Izvoru przez Stepanci istnieje tylko na mapie, co nie znaczy ze nie dalo sie przejechac, tylko kompas potrzebny ;-))

jakies pytania to prosze..

golek


To tak na szybko:
1. Jaką trasą na Bobotov, dlaczego nie do końca na Solunską (obydwa te szczyty są naszymi celami już za kilka dni....)...
2. Czy płaciliscie coś na granicy Albanskiej (w ambasadzie twierdzą że nie ma opłat, a na naszym forum były też inne relacje...)
3. Aktualne ceny LPG w Serbii, Albanii i Macedonii :-)

A tak w ogóle to nie bede teraz zadawał więcej pytań, lepiej poczekam na relacje - część odpowiedzi na moje pytania będzie w relacji, a to czego bede chciał się dowiedzieć - zapytam..
Tylko się pospiesz z tą relacją :-) bo wyjeżdzamy w piątek w nocy....
golek
Podróżnik
Posty: 22
Dołączył(a): 12.06.2006
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - wrocilem

Nieprzeczytany postnapisał(a) golek » 09.07.2006 13:49

typ napisał(a):1. Jaką trasą na Bobotov, dlaczego nie do końca na Solunską (obydwa te szczyty są naszymi celami już za kilka dni....)...


na bobotov, zeby za latwo nie bylo poszlismy klasyczna droga z Żabljaka ( z Ivano Do dokladnie) wejscie przez jaskinie lodową, cala zasypana sniegiem ( i lodem ;-)) sniegu duzo, kociol pod durmitorem od wschodniej strony caly bialy, wejsc sie da, czekan w zasadzie niepotrzebny, ino trzeba jak najwiecej po skalach isc. schodzilismy inna trasa koło jeziorka, w dolince krasowej sniegu duzo wiec szlak latwo zgubic - przydaje sie kompas - my szlak zgubilismy, ale to nie jest jakis problem.. ( dla tych co po gorach łażą )
z solunska bylo tak, ze nastawilem sie na wjazd pod schronisko Ceples. na summitpost wpis w pazdziernika glosi ze drogę da sie przejechac normalnym samochodem. widac wiosna i roztopy poczynily pewne szkody i wjazd obecnie jest mocno problematyczny. chodzi o kilkusetmetrowy odcinek ok 1-2 km za wioska Nezilowo, potem jest juz raczej ok. my nie przejechalismy, choc na tym wyjedzie podobne drogi juz przerabilalismy, ale dwa miejscowe samochody przejechaly, wiec da sie, ale w naszym przypadku isniealo duze ryzyko uszkodzenia wozu (golfIII)
a jako ze nie dojechalismy do schroniska to zabraklo juz czasu na wejscie, wiec z rana doszlismy tylko do schroniska i z zalem trzeba bylo wracac

typ napisał(a):2. Czy płaciliscie coś na granicy Albanskiej (w ambasadzie twierdzą że nie ma opłat, a na naszym forum były też inne relacje...)


wjezdzalismy przez Sukobin, zero problemow, pograqnicznik czarnogorski poprosil nas o podgrzanie wody na kawe na epigazie, bo akurat pradu na przejsciu nie bylo... albanczykom formalnosci zajely 3 minuty. zadnych oplat ( a tez czytalem te relacje)

typ napisał(a):3. Aktualne ceny LPG w Serbii, Albanii i Macedonii :-)


serbia - najtaniej 35,5-36,5 Dn
macedonia 28,5 Dn
czarnogora 0,55Eu
bosnia 0,9 Marki
wegry 170-156 Ft

typ napisał(a):A tak w ogóle to nie bede teraz zadawał więcej pytań, lepiej poczekam na relacje - część odpowiedzi na moje pytania będzie w relacji, a to czego bede chciał się dowiedzieć - zapytam..
Tylko się pospiesz z tą relacją :-) bo wyjeżdzamy w piątek w nocy....


uhmn... moze zdążę :->
g.
niezawodny
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2226
Dołączył(a): 12.03.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) niezawodny » 09.07.2006 15:15

Ja też się piszę na szerszą relację - interesuje mnie zwłaszcza Albania i Macedonia; przejezdność dróg i "wrażenia ogólne". Za miesiąc ruszam do Grecji przez Macedonię a wróciłbym chętnie przez Albanię
typ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 908
Dołączył(a): 27.03.2004
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - wrocilem

Nieprzeczytany postnapisał(a) typ » 09.07.2006 17:54

golek napisał(a): sniegu duzo, kociol pod durmitorem od wschodniej strony caly bialy, wejsc sie da, czekan w zasadzie niepotrzebny, ino trzeba jak najwiecej po skalach isc. schodzilismy inna trasa koło jeziorka, w dolince krasowej sniegu duzo wiec szlak latwo zgubic - przydaje sie kompas - my szlak zgubilismy, ale to nie jest jakis problem.. ( dla tych co po gorach łażą )


Mam nadziej ze troche tego śniegu stopnieje do 16-17 lipca :-)

golek napisał(a):
zadnych oplat


OK

golek napisał(a):
serbia - najtaniej 35,5-36,5 Dn
macedonia 28,5 Dn
czarnogora 0,55Eu
bosnia 0,9 Marki
wegry 170-156 Ft


A albania?
golek napisał(a):
uhmn... moze zdążę :->
g.


Dasz rade :-)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12123
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 10.07.2006 07:40

Ojej!!!
Ale super!!! Nareszcie doczekalem się, że będzie relacja z prawdziwego zdarzenia z Macedonii :D
Ja wybieram się tam we wrześniu i chcę wejść m.in. wlaśnie na Pelister, ale też na Titov Vrv.

Mam na razie 3 pytania (na szybko):
- którą trasą wszedleś na Pelister i ile czasu to zajęlo?
- ceny autostrady w Serbii i czy w Euro naprawdę tak zdzierają?
- czy latwo znaleźć nocleg w okolicach j. Prespa i w rejonie Plav-Gusinje?

Dzięki, pozdr
Pawel
Northstar
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 92
Dołączył(a): 06.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Northstar » 10.07.2006 11:58

Golku, jeśli nocowałeś w okolicach Mostaru, to chętnie poznam kilka informacji o mozliwości zatrzymania się tam na jedną noc
golek
Podróżnik
Posty: 22
Dołączył(a): 12.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) golek » 10.07.2006 17:07

kulka53 napisał(a):Ojej!!!
Mam na razie 3 pytania (na szybko):
- którą trasą wszedleś na Pelister i ile czasu to zajęlo?
- ceny autostrady w Serbii i czy w Euro naprawdę tak zdzierają?
- czy latwo znaleźć nocleg w okolicach j. Prespa i w rejonie Plav-Gusinje?

Pawel


i odpowiedzi tak na szybko
1. samochod zostal przy Hotelu Molika. Na Pelister wchodzilem od Kopanki Hut ( ridge route wg summitpost) - ponizej 4 godzin spokojnym tempem, na Pelisterze sie podzielilismy i dwojka zeszla spowrotem, a druga dwojka poszla do Golemo Jeziero ( 2 h) i wsi Nizepole (1,5
h), skad zabrala nas samochodem pierwsza dwojka spowrotem do Molika

2. no kosztuja, 4 punkty platnosci, lacznie ok 25 euro

3. spalismy nad jeziorem ochrydzkim na kempingu ( 22e za 4 os - w ichniejszej przyczepie kempingowej), sadze ze spokojnie znajdziecie jakis nocleg na kwaterze lub tez gdzies pod namiot 9 polecam okolece przeleczy pomiedzy jeziorami ochrydzkim a prespanskim

pzdr
golek
golek
Podróżnik
Posty: 22
Dołączył(a): 12.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) golek » 10.07.2006 17:09

Northstar napisał(a):Golku, jeśli nocowałeś w okolicach Mostaru, to chętnie poznam kilka informacji o mozliwości zatrzymania się tam na jedną noc


w mostarze ( w okolicach starego - nowego mostu ) duzo kwater, zaszlismy do pierwszego domu z brzegu - po krotkich targach 7,5 e za jedna noc, ale mysle ze da sie znalezc taniej....

pzdr
golek
Northstar
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 92
Dołączył(a): 06.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Northstar » 10.07.2006 20:28

Wielkie dzięki za informacje! Ruszam więc śmiało i wierzę że nie będę spał pod tym wspanialym (swoją drogą) mostkiem
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12123
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 11.07.2006 07:32

Golku! Dzięki wielkie!

To fajnie, że na Pelisterze mogliście się tak podzielić :)
My będziemy tylko w 1 dwójkę więc taki pomysl odpada :(

Z niecierpliwością czekam na szczególową relację, opis dróg i tak jak Niezawodny na "wrażenia ogólne" z Serbii i Macedonii. Myślę też o jednodniowym wypadzie znad J. Ochrydzkiego do Albanii...
W Durmitorze bylem w zeszlym roku a Komovi, Prokletije i inne okoliczne góry - za rok! :)

Zapytam jeszcze jaką mapą poslugiwaliście się idąc na Pelister, ściągniętą z sieci? czy może oznakowanie jest tak dobre, że wystarczą opisy z Summitpost?

Pozdr, Pawel
bzyq74
Mistrz Świata 2014
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 21.10.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) bzyq74 » 11.07.2006 09:00

Do Golka.

Jak wygląda sytuacja ze stacjami LPG w Macedonii na odcinku Bitola - Prilep - Bogomila - Skopje? Będę wracał tą trasą z Grecji.
Czy muszę pytać tubylców czy znajdują sie przy trasie, czy są otwarte w nocy i/lub weekendy?
Czy sa to duze stacje z PB,sklepem, czy tylko samo LPG stojące same butle z dystrybutorem w polu?

Pozdro.
golek
Podróżnik
Posty: 22
Dołączył(a): 12.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) golek » 11.07.2006 12:23

opowieści częśc pierwsza.... uhmn.. ciekawe czy sie wyrobie do piątku z resztą ;-)

i ciekawe czy linki do zdjęć działają
zaczynamy...



Dzień pierwszy - piątek

Trasa zaplanowana ( mniej więcej ) ale na dwie godziny przed odjazdem uległa znaczącej modyfikacji. Po zapoznaniu się z prognozą pogody zamiast zacząć od Macedonii ( groziło deszczem i burzą na Soluńskiej Glapie), postanowiłem, że zaczniemy od drugiej strony czyli od Bośni wedle opisu Meeg ( dzięki wielkie, a poza tym mam wrażenie, że się znamy ;-))
Skład czteroosobowy, mieszany, trzech kierowców ( w tym jeden „zapomniał” prawa jazdy) i jeden pilot przewodnik czyli ja)
Wyjazd koło 16 z Lublina i szybko, bo w 3,5 godziny dojeżdżamy pod granice słowacką, do Zawadki Rymanowskiej, gdzie śpimy w chałupie SKPB Lublin

Dzień drugi – sobota

Dzień zaczął się dość wcześnie bo już o 5 jesteśmy na granicy polsko – słowackiej na Barwinku. Jak zawsze dokładna kontrola dokumentów ( nie ma to jak granica wewnątrzunijna) i ruszamy. Pierwsze tankowanie ( LPG) w Miszkolcu, niestety okazuje się, że stacja jest po drugiej stronie miasta ( 1 km za Tesco ). Cena spora, w przeliczeniu ponad 2,6 zł. Dalej autostrada, więc szybko docieramy do Budapesztu, który wita nas sporym korkiem przy wjeździe do miasta. Jako, ze korek jest nudny, a w pilocie chęć przygody, zjeżdżamy w boczna uliczkę i przez jakieś osiedle jedziemy do centrum. Całkiem radośnie pilotuje się mając tylko mapkę ścisłego centrum Po drodze niespodzianka – stacja LPG. Manewr się udał, po 30 minutach jesteśmy nie dość ze na drugiej stronie Dunaju to jeszcze z pełnym zbiornikiem LPG. Droga do granicy z Chorwacja bezproblemowa, coraz więcej stacji z gazem. O 15 już jesteśmy w Chorwacji. Dawno nie widziałem tak znudzonych i pogrążonych w sjeście pograniczników. No, ale było ponad 35 stopni. Po kolejnych 90 minutach jesteśmy już w Bośni. Witają nas tabliczki

Obrazek

Najbardziej rzuca się w oczy przedsiębiorczość mieszkańców Bośni. Stacje benzynowe co kilkaset metrów, myjnie samochodowe, sklepiki i wielkie centra handlowe ( naliczyłem takowe dwa). Droga do Tuzli wiedzie poprzez liczne miejscowości, ruch na drodze całkiem spory. Za Tuzlą miejscowości już mniej ale pojawiają się góry i droga robi się dość kręta. Jednakowoż stan dróg bez zastrzeżeń. Mijamy miasteczko Olovo

Obrazek

5 km przed Sarajewem stacja z LPG. Do miasta dojeżdżamy o 20:30. Zaczynamy szukać noclegu, mamy kilka adresów tanich hoteli i próbujemy miejscowych wypytać o to jak do nich trafić. Mieszkańcy jednak zdaje się nie znają ulic swojego miasta, są chętni do pomocy, ale nic z tego nie chce wyniknąć, nie licząc pokazania nam trzech hoteli ( pierwszy za 30E, drugi za 45E a trzeci nazywał się Holiday Inn;-)). Po 40 min bezowocnego szukania wpadamy na pomysł zapytania taksówkarza. W ogóle myślenie tegoż wieczora sprawiało nam poniekąd spore problemy, myślę, że można to zrzucić na zmęczenie całodzienna jazda w znacznym upale. Z pomocą taksówkarza i 5 marek docieramy do Hostelu, który jak się okazuje położony jest w ścisłym centrum, przy głównej ulicy biegnącej wokół starego miasta.
Hotel kosztuje 10E od osoby i oferuje całkiem czyste pokoje i łazienki. Siedząc już w pokoju i wpatrując się w mapkę miasta w przewodniku zauważam ze ów hostel jest na niej zaznaczony.. Taaak… No, ale pisałem już o tym upale. Pokrzepieni i uradowani znalezieniem noclegu wyruszamy na Stare Miasto celem popatrzenia sobie tu i ówdzie i wypicia jakiegoś zimnego piwa.


Obrazek

Obrazek

Po spożyciu miejscowego piwa za 1,5E ( małe niestety) można już spokojnie iść spać.


Dzień trzeci – niedziela

Świat o poranku wyglądał całkiem do przyjęcia

Obrazek


Przedpołudnie mija nam na powolnym zwiedzaniu Sarajewa. Wstęp do meczetu Hazi Husref-beja 0,5E a dla pań dodatkowe ubranie gratis ;-))

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na koniec wizyty w Sarajewie zachciało się nam spojrzeć na miasto z jednego z okolicznych wzgórz. Kluczyliśmy małymi uliczkami pod górę, droga była coraz bardziej węższa i stromsza, az na koniec zrobiła się prawie pionowa;-)). Cośmy się wystraszyli to nasze, ale samochód zdał test bo poradził sobie z takim podjazdem całkiem normalnie
Obrazek

Wyjeżdżamy z miasta autostrada, która kończy się niestety po 5 kilometrach. Jedziemy do Mostaru drogą mająca nam dostarczyć wiele pięknych widoków. Zaiste, tak było. A droga wygodna, szeroka i dobrze utrzymana.

Obrazek
To widok znad miejscowości Jablanica

Obrazek
Obrazek

W końcu dojeżdżamy do Mostaru, Upał nie odpuszcza, a nawet postanowił coś jeszcze dołożyć. Wpierw rozglądamy się za jakąś kwaterą. Okazuje się, ze w Mostarze z tym nie ma problemów. W okolicy starego mostu można znaleźć sporo tabliczek „Sobe”. Nam się szukać bardzo nie chciało (upał?), weszliśmy do pierwszego lepszego domu, po krótkich targach stanęło na 30E za dwa pokoje 2 os z jedną łazienką i kuchnią.
Wieczorem, gdy temperatura nieco opadła ruszyliśmy na miasto w poszukiwaniu wrażeń zarówno estetycznych jak i nieco przyziemnych ( kolacja, zimne piwo)
Obrazek

Dzień czwarty – poniedziałek

W nocy temperatura nie raczyła spaść poniżej 30 stopni. Rano ruszyłem na miasto by jeszcze pooglądać sobie to wszystko za dnia

Obrazek
Widok z Mostu na miasto

Obrazek
Widok z mostu na Most ;-))

Obrazek

Obrazek

Ślady po wojnie w Mostarze na Starym Mieście można spotkac co chwila. Wypalone, podziurawione, pozbawione dachów i stropów domy, które w każdej chwili mogą się zawalić..
Obrazek

Choć tez widziałem jak w parterze takiej ruiny działał sobie w najlepsze sklepik…

Medjugorie przywitało nas sporym korkiem i wielką rzeszą pielgrzymów. Upał nie zawiódł, też był.

Obrazek
Obrazek

Po godzinie już nas tam nie było i ruszyliśmy w drogę do Czarnogóry. Po lekturze na forum odnośnie drogi Sarajewo – Hum zastanawiałem się czy nasza droga w ogóle istnieje;-). Ale.. istniała i była bardzo dobrej jakości. A do tego praktycznie nieuczęszczana. W Gacko zaszła tylko potrzeba zapytania w która stronę na Hum… Za Gacko pojawiły się całkiem ciekawe góry.
Obrazek
Obrazek
To są góry leżące na północ od PN Perucica

Droga raz tylko pokazała swoje pazury…
Obrazek

Szybko i sprawnie dojeżdżamy do Brodu, tylko szyje nas bola od ciągłego kręcenia we wszystkie strony.. Widoki wszak oszałamiają. Wjeżdżamy w szeroka opisywana drogę Brod – Hum. Faktycznie, wąska, czasem nie ma asfaltu… Ale ogólnie da się przejechać, choć wole nie myśleć co by było gdyby z naprzeciwka jechał duuuży TIR i należałoby cofnąć się do ostatniej mijanki. Zaraz za Brodem stoją tabliczki informujące ze za rok planowane jest zakończenie modernizacji drogi. Jak na razie zrobili jakiś kilometr. Dojeżdżamy do przejścia w Hum, słynnego z ascetycznej infrastruktury
Obrazek
Przekroczenie granicy trwa kilkanaście sekund i już wjeżdżamy na most prowadzący do Scepan Polje
Obrazek
I już Czarnogóra, wita nas budowa
Obrazek
Tu też czekamy ledwie minutę i już możemy powiedzieć, że jesteśmy w Czarnogórze!

Dziś planie jest tylko dojazd do Żabjaka, niby niedużo, ale droga kręta i.. jakże widokowa….
Obrazek
Obrazek
Na forum już ktoś podał liczbę tuneli, więc już nie musieliśmy liczyć . Jedziemy stromym kanionem i nagle jest nasza droga do Żabjaka. Okazuje się, że jeszcze wszystkiego w życiu nie widzieliśmy i przed naszymi oczami widzimy drogę, która serpentynami poprowadzonymi w skale wznosi się ostro ku górze
Obrazek

Dojeżdżamy do Trsy.
Obrazek

Osada niewielka, ale knajpa na szczęści ejest. Piwo chłodzone śniegiem (!), cała wioska siedzi w knajpie, w telewizorze biegają Włosi i Australijczycy za piłka., słońce właśnie zachodzi. Spokój i cisza... O jak dobrze…

Ale nic co dobre nie trwa wiecznie, przed nami jeszcze z lekka ofrołdowa droga do Żabljaka.
Droga okazuje się być całkiem niezła, a widoki…
Obrazek
Prutas z dalsza

Obrazek
Prutas z bliższa

W końcu dojeżdżamy do Żabljaka, gdzie po krótkich zakupach udajemy się na zasłużony odpoczynek na camping Ivano Do. Trafiamy tam bez problemu, widoki z campingu na pół Durmitoru… Idziemy szybko spać bo jutro już w końcu w góry. Żarty się skończyły ;-))
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 11.07.2006 12:50

Wspaniały początek! Dzięki i gratulacje! Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy! To się teraz dopiero zacznie! :lol: A ten sarajevski Holiday Inn to TEN Holiday Inn, prawda?
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Bośnia, Czarnogóra, Albania i Macedonia - relacja
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018