Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Do Chorwacji z kotem.

Miejsce na najczęstsze pytania i rady dla osób początkujących i zapoznających sie z realiami wyjazdu do HR. Jeśli jedziesz pierwszy raz, nie wiesz co zabrać, jaką trasę wybrać ... to tutaj szukaj pomocy.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 24.05.2013 14:57

ynka napisał(a):Bocian, piękna ta twoja kotka, jak maskotka :) naprawdę jest całkiem ślepa bidulka :( ?

Ślepa i głucha to ona jest tylko wtedy jak jej mówię, żeby nie rozrabiała albo dała mi spokój 8)
Jak ją znaleźliśmy to była JESZCZE ślepa, bo była taka młoda :)
ynka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1655
Dołączył(a): 17.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) ynka » 24.05.2013 15:08

Bocian napisał(a):
ynka napisał(a):Bocian, piękna ta twoja kotka, jak maskotka :) naprawdę jest całkiem ślepa bidulka :( ?

Ślepa i głucha to ona jest tylko wtedy jak jej mówię, żeby nie rozrabiała albo dała mi spokój 8)
Jak ją znaleźliśmy to była JESZCZE ślepa, bo była taka młoda :)

Aha, hi hi... to ja źle zrozumiałam :lol: na pewno mieliście sporo roboty z wychowaniem, karmieniem, masowaniem brzuszka, teraz wam odwdzięcza się swoja miłością za uratowanie życia :) Naszą Maszeńkę też zabrałam bo chcieli ją utopić :( A ma wasza kicia chorobę sierocą?
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 24.05.2013 15:19

ynka napisał(a): A ma wasza kicia chorobę sierocą?

A czy to się objawia siedzeniem na głowie? Dotykaniem łapą do twarzy? Przebywaniem rano i wieczorem w łazience i wchodzeniem na plecy? :lol:
ynka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1655
Dołączył(a): 17.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) ynka » 24.05.2013 15:59

Bocian napisał(a):
ynka napisał(a): A ma wasza kicia chorobę sierocą?

A czy to się objawia siedzeniem na głowie? Dotykaniem łapą do twarzy? Przebywaniem rano i wieczorem w łazience i wchodzeniem na plecy? :lol:

he he... ja tez tak mam, nie odstępuje mnie na krok. Choroba sieroca objawia się tym że kotka my na to mówimy "cyca" wybrany przedmiot, w naszym przypadku to mój szlafrok, a dokładnie rękaw :) jak była malutka nosiłam ją za pazuchą i tak u mnie tam spała. W nocy też śpi przy mnie, tuli się :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 24.05.2013 16:52

Nasza kotka nie ma choroby sierocej. Ma tylko przyzwyczajenie z dzieciństwa, ugniatania łapami. Kocur tego prawie nie robi.
ynka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1655
Dołączył(a): 17.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) ynka » 24.05.2013 17:23

Nasze kocury tez tego nie robią, może baaardzo rzadko, czytałam w Kocich sprawach że ta choroba sieroca zastaje raczej do końca życia, spowodowana wczesnym odebraniem od matki.Mnie to nie przeszkadza, wręcz to takie urocze, jak ona przez to się uspokaja i czuje się bezpieczna, to niech se cyca :lol:
viltob08
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1277
Dołączył(a): 09.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) viltob08 » 27.04.2015 12:00

Odgrzebuję temat :-)

Mamy kotkę ,która jest kotkem tzw.wychodzącym :wink: Całe lato przychodzi do domu tylko podjeść i spać. Niestety trochę się w życiu pokomplikowało i nie mamy jej gdzie zostawić.
Opcje są takie:
- zabrać ze sobą ( aczkolwiek nie bardzo umie przejechać 2km do weta)
- zostawić z uchylonym oknem na werandę i zabezpieczonym domem :wink:, sąsiadka codziennie podejdzie i dorzuci suchego, naleje wody. Mogłaby wtedy spać "prawie" w domu...
- magnetyczne drzwi, ale tu jest problem, bo czip nosi na obroży, a już kilka w swoim życiu zgubiła :lol:

Co sądzicie, może macie jakieś inne pomysły.... Co prawda je też mokre żarełko, ale przez 2tyg. przeżyje na suchym.
Załączniki:
2014-09-10 20.06.23.jpg
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 91755
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 27.04.2015 12:07

Wg mnie najlepsza opcja nr 2.
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4055
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 27.04.2015 13:35

viltob08 napisał(a):Odgrzebuję temat :-)

Mamy kotkę ,która jest kotkem tzw.wychodzącym :wink: Całe lato przychodzi do domu tylko podjeść i spać. Niestety trochę się w życiu pokomplikowało i nie mamy jej gdzie zostawić.
Opcje są takie:
- zabrać ze sobą ( aczkolwiek nie bardzo umie przejechać 2km do weta)
- zostawić z uchylonym oknem na werandę i zabezpieczonym domem :wink:, sąsiadka codziennie podejdzie i dorzuci suchego, naleje wody. Mogłaby wtedy spać "prawie" w domu...
- magnetyczne drzwi, ale tu jest problem, bo czip nosi na obroży, a już kilka w swoim życiu zgubiła :lol:
Co sądzicie, może macie jakieś inne pomysły.... Co prawda je też mokre żarełko, ale przez 2tyg. przeżyje na suchym.

Dozór sąsiedzki najlepsza opcja :!: też tak zostawialiśmy nasze 2 koty wychodzące i właśnie dlatego, że są one wychodzące lepiej aby ktoś miał na nie oko przez tak długi czas nieobecności. Koty wychodzące są narażone na różnego rodzaju choroby, które łapią od innych kotów, zatrucia czy wypadki komunikacyjne - to się może zdarzyć nagle. Wizyta u weterynarza może stać się koniecznością i dobrze aby ktoś w razie czego wiedział co zrobić i mógł to zrobić.
W święta niestety musieliśmy uspać jednego kotka - nagle dostał żółtaczki, nie wiadomo z czego - być może właśnie coś zjadł na "wolności". Zauważyłam że ma żółtawy odcień skóry w uszach, zażółcone białka oczu i ciemny mocz. Poza tym nie było widać choroby, jadł, przymilał się itd... Badanie krwi to potwierdziło, po dwóch dniach leczenia żółtaczka zaczęła jakby ustępować, niestety 4 dnia nastąpił nagły zwrot. Kot stał się apatyczny, znów pożółkł, przestał przyjmować pokarmy, wymiotował po podaniu 1 łyżeczki wody, przestał wstawać - leżał tylko taki biedny i widać było że cierpi. 5 dnia mimo leków, kroplówek itd ... było tak samo, zaczął już tracić temperaturę, zdecydowaliśmy o skróceniu mu cierpień :(
5 dni - gdyby w tym czasie nikt się nim nie opiekował mógłby tak konać jeszcze ze 2 dni w cierpieniu :( dlatego uważam, że mając zwierzaka pod opieką nie można go zostawić samemu sobie.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 27.04.2015 13:52

Moim zdaniem kot powinien wracać na noc do domu i tam być zamykany. Tego powinna dopilnować sąsiadka. Rano znowu go wypuścić.
Nasze koty nie są wychodzące, kot domowy to kot mieszkający w domu moim zdaniem. To jego terytorium. W czasie wyjazdu jeśli nikogo by nie było ktoś co dzień przychodzi.
viltob08
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1277
Dołączył(a): 09.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) viltob08 » 27.04.2015 14:01

Bocian napisał(a):Moim zdaniem kot powinien wracać na noc do domu i tam być zamykany. Tego powinna dopilnować sąsiadka. Rano znowu go wypuścić.
Nasze koty nie są wychodzące, kot domowy to kot mieszkający w domu moim zdaniem. To jego terytorium. W czasie wyjazdu jeśli nikogo by nie było ktoś co dzień przychodzi.


No z tym to może być problem, bo ona nigdy nie pojawia się "na gwizdek", czasami powsinoga śpi na dworze i wraca rano, więc opcja, że sąsiadka ją wpuści nie ma racji bytu :-) Myśleliśmy o zostawieniu uchylonego okna na werandzie (korzysta czasami z takiej opcji), ale w ciągu tych dwóch tygodni nie wchodziłaby do domu :roll: pytanie czy nie zdziczeje nam w tym czasie....
Sąsiadka podrzucałaby jej tylko świeżą wodę i suchy pokarm, bo z mokrym...wiadomo, upał, muchy, a Merka przyjdzie dopiero po 12 godzinach :roll: Strach się bać, co zastalibyśmy po powrocie :lol:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 91755
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 27.04.2015 14:06

viltob08 napisał(a):No z tym to może być problem, bo ona nigdy nie pojawia się "na gwizdek", czasami powsinoga śpi na dworze i wraca rano, więc opcja, że sąsiadka ją wpuści nie ma racji bytu :-) Myśleliśmy o zostawieniu uchylonego okna na werandzie (korzysta czasami z takiej opcji), ale w ciągu tych dwóch tygodni nie wchodziłaby do domu :roll: pytanie czy nie zdziczeje nam w tym czasie....
Sąsiadka podrzucałaby jej tylko świeżą wodę i suchy pokarm, bo z mokrym...wiadomo, upał, muchy, a Merka przyjdzie dopiero po 12 godzinach :roll: Strach się bać, co zastalibyśmy po powrocie :lol:

Kiedy jedziecie na wakacje :?:

Może warto kota "powsinogę" popróbować zmienić na "domowego" :wink:
viltob08
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1277
Dołączył(a): 09.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) viltob08 » 27.04.2015 14:11

Janusz Bajcer napisał(a):
viltob08 napisał(a):No z tym to może być problem, bo ona nigdy nie pojawia się "na gwizdek", czasami powsinoga śpi na dworze i wraca rano, więc opcja, że sąsiadka ją wpuści nie ma racji bytu :-) Myśleliśmy o zostawieniu uchylonego okna na werandzie (korzysta czasami z takiej opcji), ale w ciągu tych dwóch tygodni nie wchodziłaby do domu :roll: pytanie czy nie zdziczeje nam w tym czasie....
Sąsiadka podrzucałaby jej tylko świeżą wodę i suchy pokarm, bo z mokrym...wiadomo, upał, muchy, a Merka przyjdzie dopiero po 12 godzinach :roll: Strach się bać, co zastalibyśmy po powrocie :lol:

Kiedy jedziecie na wakacje :?:

Może warto kota "powsinogę" popróbować zmienić na "domowego" :wink:


Jedziemy w sierpniu, a jej zwyczajów niestety nie da się zmienić, ona nawet z kuwety w zimie nie korzysta ( tylko nocą, jak wie, że nikt jej nie wypuści ;-) ), bo woli iść na dwór ;-) Od maleńkości wychodzi i widać, że to jej życie... Nie chcielibyśmy jej tego pozbawiać, a w hotelu wychodzą tylko z psami, koty zamknięte są w klatkach...
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 91755
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 27.04.2015 14:47

No to zostaje tylko opcja - uchylone okno.
Magdalena S.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 780
Dołączył(a): 03.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdalena S. » 29.04.2015 14:31

My mamy trzy koty wychodzące :)
Kręcą się w tę i z powrotem, jak i kiedy im pasuje.
Wieczorem są wołane do domu, ale nie zawsze wracały. Trochę mnie martwiło, że im dupki przemarzną, więc kupiliśmy drewniany domek do ogrodu. Dokupiliśmy do niego podgrzewaną matę (jak do terarium dla gadów). Może warto zainwestować w coś takiego? Wtedy tygrys miałby swój ciepły kącik w ogrodzie.
Po za tym zostawcie uchylone okno na werandę. Sąsiadka codziennie zajrzy. Pogada z kotem, nakarmi, napoi.
Przecież nie będziecie ciągnąć kota na Bałkany. Koty są wspaniałe, ale powiedzmy sobie szczerze, bardziej tęsknią za swoim miejscem, niż za swoją panią :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Chorwackie ABC

Do Chorwacji z kotem. - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018