napisał(a) renifer » 26.07.2012 11:36
@ita
Dziękuję Tobie i wszystkim za odpowiedzi, a co do odludzia, to rzeczywiście wczesniej handlarze stali blisko siebie i w miejscach gdzie jeszcze były jakieś budynki itp. My zatrzymaliśmy się na chwilę odsapki i śniadanko przy drodze, po której wprawdzie jeźdiło mnóstwo samochodów, ale nie było tam nic więcej tylko zarośla i dwa drewniane stoliczki . Przy jednym biesiadowała duża hałaśliwa grupa ( skojarzyli mi się z cygańką ekipą ), a przy drodze przed naszym autem stało chyba ich auto- całe pokryte kocami. Obok wisiały - nie wiem na czym - te skóry. To było już na pewno za Sarajewem i po tej dziwnej "autostradzie". Mijaliśmy jakieś roboty drogowe. Ogólnie nie polecam tej drogi- wracaliśmy od Metkovic'a przez Mostar i obwodnicę Sarajewa, a potem kierowaliśmy się na Zenicę, Doboj i Slavonski Samac ( nie wiem czy dobrze piszę nazwy- bo z głowy- sorki za pomyłki). Wprawdzie widoki wzdłuż Neretwy urzekające, ale pomimo pięknej pogody mgła, co nie było zbyt miłe i niezbyt dobrej jakości nawierzchnia.Brak możliwości rozwinięcia przyzwoitej prędkości ze względu na ograniczenia znakami.
No ale wszystkiego trzeba spróbować :lol: