Witam,
Z racji że właśnie wróciłem z Pagu do Warszawy wrzucam kilka moich uwag o tej trasie ( bo to dobry wątek )
1. Gierkówka to obecnie tragedia, nieważne czy w tygodniu czy w weekend. Pracę robione są na odcinku chyba ze 100km - więc 40 km za Warszawą do połączenia z A1 jedzie się jednym pasem między słupkami bez żadnej możliwości wyprzedzania. Polecam jedynie dla tych którzy będą jechali ten odcinek między 22:00 a 6 rano, w przeciwnym razie chyba lepiej SIÓDEMKĄ na Kraków, nawet jeżeli przeprawa w Cieszynie lub Zwardoniu.
W ciągu dnia we znaki daje się też sporo remontów i zwężeń na obwodnicy
Śląska, odcinek z Tychów do samego Bielska też momentami jest ciężki, do tego przejazd przez CZĘSTOCHOWĘ, wyjazd z Warszawy ( Raszyn, Janki ). W nocy do granicy z Warszawy można dotrzeć w 4,5 godziny... w dzień ciężko to zrobić w 7.
2. Wybierając przejście graniczne pomiędzy CIESZYNEM a ZWARDONIEM ja do tej pory wybierałem Cieszyn z racji że o każdej porze dnia i nocy można tam kupić winiety ( nie tylko czeskie , ale i słowackie, austriackie ). Austriacką można sobie darować, najlepiej kupić ją za 8 EUR/ 10 dni na granicy Słowacko-Austriackiej, natomiast słowacką koniecznie po stronie CZESKIEJ przejścia a nie po polskiej. Kilkanaście metrów = kilkanaście złotych różnicy. Do tej pory w Zwardoniu w srodku nocy nie bardzo było jak kupić winietkę, teraz jest tam wybudowany konkretny terminal- głowy sobie uciąć nie dam- ale chyba teraz jest taka możliwość. W każdym razie ja od 4 lat dla pewności jeżdżę zawsze przez Cieszyn a wracam przez ZWARDOŃ.
3. Rada dla wybitnie nieuważnych i niewyposażonych w dobrego GPSa.
Za przejściem w Cieszynie zaopatrzeni w winietkę SŁOWACKĄ ( nie Czeską ) jedziemy kilka kilometrów i zjeżdżamy zjazdem na ZYLINĘ. Znak jest dość mały, mozna przeoczyć a mijając go kilka metrów dalej jesteśmy już na ekspresówce czeskiej do Fridek Mistek, która wymaga czeskiej winiety.
4. W Żylinie zaczyna się autostrada do Bratysławy i dalej do granicy z Austrią. kto jedzie pierwszy raz może się zgubic widząc żółtą tabliczkę Bratysława i zieloną tabliczkę Bratysława na rozwidleniu dróg. Mając winetę wjeżdzamy na oznaczoną na zielono autostradę

5. Drogą przez Bratysławę właściwie bez korków i problemów o każdej porze, ale w jednym czy dwóch miejscach można jadąc złym pasem zjechać z drogi na Wiedeń więc warto uważać na znaki. Na granicy z Austrią zakup winiety, Potem jeszcze w Wiedniu i na obrzeżach warto się nieco bardziej obudzić bo jest kilka rozjazdów i można źle pojechać.
6 . Skrót przez Mureck, Lenart, Ptuj warto zaliczyć dla samej zasady.
Jak już miniemy Graz i zjedziemy ślimakiem na Maribor, SLO to kilka kilometrów przed granicą trzeba będzie szukać zjazdu na GASTHOF. Wcześniej chyba są jakieś tabliczki informujące o tym że kolejny zjazd jest między innymi na MURECK, ale przy samym zjeździe już tego nie ma. Zjeżdżamy w prawo i na skrzyżowaniu w lewo pod autostradę. Droga do mureck prosta, nie można się zgubić, ale uwaga na FOTO RADAR po drodze ... Działa
Po przekroczeniu mostu prosto do LENART. tam oznakowanie wygląda tak: na pierwszym skrzyżowaniu w mieście skręt w prawo na MARIBOR i kilkanaście metrów dalej w lewo na PTUJ - tu będzie nazwa miejscowości, na poprzednim skrzyżowaniu na pewno nie.
Przejeżdżamy nad autostradą. uwaga żeby nie namieszać i na nią niechcący nie wjechać. być może ktoś mógłby zasugerować się znakiem ZAGRZEB prowadzącym na autostradę. jedziemy prosto i w Ptuju już bez obaw jedziemy za znakami na ZAGRZEB. Droga poprowadzi przez nowy most z małą szansą na błąd.
pzdr