napisał(a) donia2 » 26.04.2008 20:42
Zosiu kochanie, że jesteś moją krajanką to powiem Ci.
Czytasz posty i rady - czytaj z dystansem i rozwagą.
Powiem tak dla Ciebie - wcześniej przygotuj bagaż i auto, wieczorem się spakuj i wstań sobie o 2.30. Wyjedż sobie z domu o 3-ciej rano z Oświęcimia i kieruj się w kierunku na Kęty, Żywiec, Zwardoń i dalej na Cadca, Żylina, Bratysława, Wiedeń, Graz, Maribor, Zagrzeb i dalej autostradą aż do końca po czym na rondzie w Sestanowac skręć na Brelę i dalej nad morzem w lewo do Baśki. Masz równe 1200 km.
Po drodze zrób kilka przerw półgodzinnych (bez drzemki) na jedzenie, sikanie, umycie się i będziesz spokojnie około 18-tej w Baście Wodzie. Upiec sobie na droge kurczaka albo dwa, weź kilka bułek, chleb, masło, pomidory weź termos z prawdziwą kawą i wodę muszyniankę nie gazowaną. Papier toaletowy, husteczki higieniczne suche i mokre, gume do żucia, tic taki i tyle.
Ja przez Węgry NIGDY nie jechałem i nie mogę się skusić - z założenia nie lubię żadnych (byłych) demoludów.
Pa.