agapi napisał(a):Rozumiecie dlaczego nie chce pisac ciagu dalszego....
Jakos nie bardzo rozumiem.
Chodzi o to, że niezbyt przychylne komentarze ?
Przeciez to FORUM
Twój wątek i piszesz go jak chcesz ! Komentarzy też nie da się ocenzurować (no chyba, że naruszą zasady forum, wtedy to sprawa Admina. Zablokuje gościa (najlepiej IP) i niech sobie klient lata po HotSpotach jak chce coś jeszcze napisać (a Dzieci Neostrady coraz mniej

)
Poki co, jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się ignorować takie wpisy i cześć.
agapi napisał(a):Jedni mnie wysylaja do ''specjalisty''..inni martwia sie , ze leki w Anglii drogie..inni rzucaja aluzjami , ktore tylko wylacznie ja moge zrozumiec,bo dla innych userow to taki tylko .. zwykly post.
Ktos mi proponuje ''wypad'' do Onetu.
Jest w książce Moniki Szwai (bodajże "Zupa z ryby fugu") taka drugoplanowa bohaterka, która wypisuje po różnych forach złośliwe i krytyczne komentarze. Robi to tylko w jednym celu -
aby się dowartościować
Po co z nimi polemizować. Nikt im przecież nie udowodni, że " białe jest białe, a czarne jest czarne".
W większości przypadków jestem jak ci "wszyscy ulozeni i normalni" (teść używa słowa "akuratny"

)
i nie przeczę, że Twoja relacja jest czasami trochę...trudna (bardziej w formie niż w treści), ale śledzę watek... gdyż jestem pełen podziwu dla...męża Twego

(i nie ma to nic wspólnego z Tobą

)
Dał sie przecież namówić (i to po raz drugi) na taaaaaaką trasę, gdzie przez większość drogi miał kierownice po złej stronie (albo cała reszta jechała "złą" stroną), z czwórką dzieci z tyłu (niby duże, ale sam mam na tylnym siedzeniu dwójkę nastolatków, wiem do czego mogą byc zdolni). ale dowiózł was i przywiózł (taką mam nadzieję, choć końca relacji nie widać, więc nie wiem na czym polegało "piekło") w całości.