napisał(a) janniko » 30.05.2009 18:26
Pozwolę sobie mieć co nieco inne zdanie od przedpiscy..
My co roku w ramach dobrego początku wakacji troszkę "błądzimy" po bocznych drogach Węgier i uwielbiamy to. Zazwyczaj 2, 3 lub nawet 4 dni (z tym że na wakacje jedziemy zazwyczaj najmniej na 20 dni).
Nawierzchnia bocznych dróg w większości jest OK, na pewno lepsza niż w Polsce. Poza tym mały ruch i fajne widoki - na prawo słonecznik, na lewo kukurydza, a potem zmiana - na lewo słonecznik, a na prawo kukurydza.. he he..

.
Wioski i miasteczka węgierskie są zazwyczaj zadbane, czyste i jest tam mnóstwo pięknych kwiatów (często nawet na słupach oświetleniowych).
Co do basenów, to np. warto zajrzeć choć na parę godzin na termali baseni w Kaposvarze. Za niewielkie pieniądze cały dzień zabawy i moczenia się.
Za Seged (10 km jadąc równo na zachód) polecam baseny w miasteczku Morahalom. Rewelacja! Świetne termale, z cenie biletu rewelacyjna sauna z lodowatym basenikiem obok, kawiarnie w wodzie, gdzie siedzisz przy barze mając tyłek w termalnym basenie, natryski, wytryski, bujane balony itp itd.
Jednym słowem - pomysł uważam za świetny. Gratulacje.