napisał(a) Idzik » 28.07.2010 11:43
Bylem ostatnio tylko nad Balatonem i potem Tokaj

. Komarów plaga, zwlaszcza wieczorami i rano.
Co do zaplecza gastronomicznego to po zjechaniu z Autostrady jest prosta trasa wokól której pelno restauracyjek i kolejno miejscowości turystyczne zaczynające sie na: BALATON -cośtam. Bylismy akurat w okolicach Balatonelle czy jakoś tak. Siofok fajne (choć bylismy tylko w okoliach tesco).
Kuchnia generalnie tania. Zawsze wstepuje tu odpocząć i na gulusz węgierski z ostrym sosem

Co do knajpek to menu- angielskie-niemieckie. W niektórych mniejszych knajpkach można miec problemy językowe-znają tylko niemiecki albo co gorsza nie znają nawet angielskiego.
Takim sposobem kumpel mial ochote na jakieś mięsiwo a pokazal palcem i dostal zupe rybną.
Takie mam wrażenie że Węgrzy jakoś znajomością jezyków nie grzeszą
NOCLEG--> Kamping:
Samochód i 2namioty: 7000HUF =4osoby