napisał(a) Użytkownik usunięty » 15.01.2013 00:30
W miarę pokonywania coraz to kolejnych kilometrów, jakby zaczęło się rozpogadzać...


...miałem nadzieję, że to będzie początek lepszego...
Rzeczywiście tak było



Najwyższa pora zatrzymać się, zjeść coś i napić się...na najbliższej stacji benzynowej uzupełniłem zapas paliwa i zacząłem analizować nasze położenie...w tym momencie do Riva Del Garda było bardzo blisko, wskazówki na zegarku wskazywały niespełna 10.00 godzinę i przypomniało się, że dziś jest wtorek - 2 października i Juventus gra u siebie z Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów

Tego wcześniej w ogóle nie brałem pod uwagę bo plany były całkiem inne...pomyślałem, że za dużo już kombinuję ale kiedy wsiadłem ponownie do samochodu, coś mi podpowiadało abym jechał w kierunku Turynu

Ostatnio edytowano 15.01.2013 00:44 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 1 raz