Cześć! Wraz z moją sympatią postanowiliśmy spędzić wakacje w Chorwacji. Wybraliśmy biuro podróży oraz konkretne miejsce, do które chcieliśmy zwiedzić - Makarska. Ponieważ czytałem kilka tematów z tego forum, które opisywały to miasto oraz jego zwyczaje, sam postanawiam dodać kilka słów od siebie. Informacje, które tu podaje są pewne i z pierwszej ręki.
Przejazd autokarem trwał około 20 godzin w tamtą oraz powrotną drogę. Przez ten czas mieliśmy okazję zwiedzić kilka krajów zaledwie przez szybę lecz pomimo tego jechało się całkiem przyjemnie. Do Makarskiej dojechaliśmy około godziny 10 rano, więc już pierwszego dnia udało się wyjść na plażę oraz zwiedzić kawałek promenady.
Makarska to bardzo ładne miasto. Wielkością nie przytłacza i nadaje się idealnie na odpoczynek od miejskiego zgiełku. Wypoczynek znajdą tu ludzie młodzi, starsi oraz rodziny z dziećmi.
ROZRYWKA
Rozrywka - dla młodych ludzi. Są kluby z drinkami oraz dyskoteki. Nie doświadczyliśmy tam co prawda niesamowitej imprezy a dyskoteka Grota budziła się dopiero koło godziny 22.00 ale jest co robić. Można było potańczyć i dobrze się zabawić. Drinki zazwyczaj są w cenie od 35 kun w górę. Osobiście dla mnie najlepsze były w klubie na głównym starym placu Makarskiej oraz w barze Twister w środku "targu" z pamiątkami. Nie można raczej tu uprawiać clubingu. Jeżeli ktoś lubi chodzić od klubu do klubu i popijać % to będzie się tu dobrze bawić.
Rozrywka - dla rodzin z dziećmi. Jest duży plac zabaw. Są huśtawki, karuzele, jest kilka miejsc, które można nazwać "parkami". Są świetne trampoliny (dziewczyna mnie na nie nie puściła bo wstyd). Często, nawet przy samej plaży stoły bilardowe, ping ponga lub nawet konsole do gier. Dzieciaki nie będą się nudziły.
JEDZENIE
Chorwacja słynie z owoców morza oraz ryb. Próbowałem małży, kalmarów (przyrządzonych na dwa sposoby), tuńczyka, makreli oraz dwóch innych gatunków ryb. Jako zaopatrzenie z Polski, wzięliśmy ze sobą trzy duże paczki kabanosów, cztery pudelka żółtego sera w plastrach oraz łakocie.
Mieliśmy pokój typu studio czyli był tam aneks kuchenny oraz łazienka. Bardzo często sięgaliśmy po zupki chińskie i gorące kubki. W Chorwacji bardzo znanym supermarketem jest "Konzum", w którym o dziwo czasami ceny są niższe niż na ryneczku czy przy domowych straganach. Warto tam wstąpić już od rana, gdyż na klientów czekają tzw. "Akcje". Przykład: przy domowym straganie kilogram winogronu kosztował aż 15 kun - w konzumie 7 kun.
Paczka makaronu, który starczył nam na 6 obfitych posiłków przy akcji w konzumie, przeceniany był z 14 kun na 5 kun. Taka akcja trwała całe 13 dni naszego pobytu, więc obiady i kolacje, były czasem bardzo bardzo syte. Do takiego makaronu polecam gotowe sosy w słoikach. Sos bolognese kosztował 15 kun i była to porcja dla czterech osób. Razem daje nam to cztery bardzo syte posiłki za 20kun. Tu warto zaznaczyć, że najtańszy posiłek na mieście dla jednej osoby, jaki udało się nam znaleźć w Makarskiej to makrela z grila z ziemniakami za 30 kun - najemy się nią dobrze.
W Makarskiej istnieje wiele ciekawych kulinarnie miejsc. Osobiście jednak musieliśmy ciąć koszty i jadać tam, gdzie nam fundusze pozwalały.
Statek Makarska Jardan - około godziny 20.00 do portu wpływa duży statek. Na talerz zawsze dostajemy dużą kromkę chleba, sałatkę z kiszonej kapusty z ogórkiem, papryką marchewką, oraz przysmaki do wyboru:
- duża Makrela - 35 kun,
- trzy duże kalmary - 45 kun,
- dwa duże płaty Tuńczyk 45 kun,
Kalmary są podawane w całości. Niestety my nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać a "kelner" przebrany za marynarza na pytanie "Co się z tego je" odpowiedział, że wszystko. No więc wszystkiego się nie zjada. Warto odkroić tylne płetwy i wyciągnąć taki jak by długi woreczek, ze środka kalmara wydłubać białe coś (my to akurat zjedliśmy <oczko> ) oraz można zjeść macki. Łba z oczami nie radzę próbować.
Tuńczyk to istne arcydzieło kulinarne. Pierwszy raz jadłem coś takiego i będę o tym śnił przez całe życie. Mógłbym go jeść aż do znudzenia. Jest najzwyczajniej idealny. Dwa duże płaty tuńczyka są syte, jednak pozostaje niedosyt i chce się więcej i więcej.
Makrela jest bardzo duża. Jedliśmy w innej restauracji i tam była mniejsza (co prawda cena również była mniejsza, ale tylko o pięć kun). Warto więc wziąć dużą makrelę za 35 kun na statku.
Druga knajpa znajduje się trochę przed rynkiem, zaraz przy bankomacie. Jak zgram zdjęcia, to przy okazji, powiem dokładnie, w którym miejscu się znajduje oraz jak się nazywa. Można tam zjeść wspomnianą wcześniej średniej wielkości makrelę za 30 kun. Są również kalmary prażone (wyśmienite) za 50 kun, oraz sałatka z ośmiornicy również za 50 kun. Wszystkie dania podawane są tak jak być powinny, są smaczne. Kalmary prażone są zaraz po tuńczyku na statku najlepsze.
Woda w Chorwacji jest bardzo droga. Najtańsza, zwykła woda gazowana kosztuje 5 kun. Można ją kupić w konzumie. Warto przeglądać te półki i posprawdzać ceny zanim się podejmie decyzję. Gdy ja z moją sympatią kupowaliśmy makaron plus sos za 20 kun, jakiś gość kupował dokładnie to samo tyle, że innych firm za 50 kun.
W Makarskiej idąc główną promenadą napotkamy na restauracje "Sunshine" - potwierdzamy, iż jest tam pizza "Jumbo", którą najedzą się trzy dorosłe osoby. Kosztuje ona nie tak jak ktoś na forum pisał 60 kun lecz 50 kun.
Woda przy plaży to czyste zdzierstwo. Za butelkę półtora litrowej wody mineralnej zapłacimy 20 kun lub 3 euro.
WYCIECZKI
Byliśmy tylko w Dubrowniku. Wycieczka kosztowała nas 35 euro. Dubrownik jest piękny. Warto zwiedzić to miejsce.
To by było na tyle. Gdy tylko dostanę do ręki jakieś zdjęcia, postaram się je tu wstawić. Gdyby ktoś chciał o coś zapytać, to proszę śmiało.

.png)
.png)
.png)