napisał(a) Spiderx » 15.08.2007 22:51
Trasa przez BiH jest generalnie bardzo malownicza i generalnie ją polecam - jeżeli komuś się nie spieszy

Jazda doliną Neretwy, przedmieściami Sarajeva czy południowymi Węgrami jest bardzo przyjemna, kłopotów z tankowaniem paliwa (benzyna) również specjalnych nie ma. Jednak należy wziąć pod uwagę dwa aspekty:
1. Stan dróg. Na Węgrzech i wschodniej Chorwacji OK. W okolicach większych miast (np. "obwodnica" Sarajewa) OK. Reszta przeciętnie. I zabijają mnie tunele w BiH

Wyglądają jak pozostałości po działaniach przedpotopowego gigantycznego kreta, które potem ktoś dla niepoznaki od dołu wyrównał i zalał asfaltem. Moja rada - jeżeli jedziesz za starą kopcącą ciężarówką i zbliżasz się do tunelu - zjedź na pobocze, odczekaj 5 min. zrelaksuj się, pooglądaj krajobraz. O czymś takim jak turbiny recyrkulujące powietrze w tunelach ONI NIE SŁYSZELI. Wjechałem tak kiedyś i JECHAŁEM NA DŁUGICH!!! Lekka masakra, mnie to nawet ubawiło (zdążyłem zamknąć okna), żonę mniej. Zatoczki, tunele ewakuacyjne itp. Bośniacy widzieli. Na zdjęciach z Chorwacji.
2. Na odcinku Słowacja, Węgry, BiH jedziesz w większości wypadków drogami lokalnymi. Czyli nie przyciśniesz, zostaje podziwianie krajobrazów. Znaczy pocisnąć możesz, np. na Słowacji pokuta to ok. 100 zł za niewielkie przekroczenie prędkości

I nie ma dyskusji. Czyli łut szczęścia, jednemu się uda - innemu nie.
Generalnie, do Chorwacji jeździłem już kilka razy - zawsze inną drogą (takie zboczenie). I podstawowa reguła jest taka - im dalej na zachód tym więcej cywilizacji

i drogi lepsze. W tym roku jadę SK, AU, SLO, CRO. Oczywiście przynajmniej w części inną drogą niż wszystkie poprzednie razy (powoli asortyment mi się kończy). Zobaczymy jak będzie.
Generalnie trasę przez BiH polecam do przejechania choć raz. Jak komuś się nie śpieszy. Jest naprawdę ładnie. I trochę chłopaków z "suszarkami" po drodze.