napisał(a) krzypa3 » 25.01.2012 11:19
Dzieńdoberek
Osobiście polecam trasę przez Słowację/Węgry.
Dwa razy (pierwszy i ostatni za razem) pojechałem w 2009 r. przez Austrię i wystarcz. Tłok na atustradzie między Wiedniem a Grazem i do tego Słowenia. Wracałem przez Węgry i tak mi zostało do dziś. Kolejne lata jeżdżę na wyspę Pag włąśnie tą trasą choć były modyfikacje. Za pierwszym razem jechałem trasą: Povljana-Zagrzeb-Budapesz-Bratysława-Żilina-Chyżne-Kielce. W następnym roku zrobiłem skrót z Gyor przez Mor do Sekeszfehervar i dalej do Letenye. Jechałem w nocy z piątku na sobotę a skrót zaliczyłem około 3-4 nad ranem. Jechało się super, praktycznie pusta droga. Na odcinku Gyor-Sekeszfehervar minąłem około 3 -4 auta i to już przed Sekeszfehervar ( chyba polscy turyści wracali z Cro

).
W ubiegłym roku postanowiłem pojechać przez Banską Bystrice.
Potwierdzam, że na Słowację nie potrzeba winiety jadąć przez Banską Bystricę . W BB jadąc drogą R1 za Tesco skręcasz w prawo i w pierwszą możliwą jeszcze raz w prawo przejeżdzasz nad R1 wiaduktem za wiaduktem znów w prawo i zjeżdzasz na drogę 69 którą jedziesz do Zvolenia około 20 km i dalej do Sahy.
Powtarzam - Niepotrzebujesz słowackiej winiety! W Budapeszcie byłem około 3:30. Winietę na Węgry kupiłem na pierwszej napotkanej stacji paliw. Jedyny problem miałem w Letenye bo Bratankowie stadnie ruszyli na wakacje do Chorwacji i musiałem odstać na granicy H/Cro jakieś 15 - 20 minut.
Powrót tą samą trasą. Wyjazd z Povljany około 15tej. Myślałem, że w Budapeszcie będzie spory ruch ale gdy dotarłem do Budapesztu było koło północy z piątki na sobotę i ruch na ulicach był mizerny więc spoko się jechało. Polecam jazdę przez Budapeszt z nawigacją bo trochę trzeba pokluczyć ale w sumie i bez nawigacji mozna dać radę.
W tym roku też jadę do Cro i nie zamierzam zmieniać wypróbowanej trasy.
Srdačan pozdrav was Cromaniacy i do zobaczenia na trasie. Kielce - Povljana ( Otok Pag ) 23.08-05.09.
Ostatnio edytowano 25.01.2012 11:24 przez
krzypa3, łącznie edytowano 1 raz