My lecielismy z Gdańska w tamtym roku,teraz 2DDW ,samochodem .Przygoda z szalonym kierowcą tez mi nie obca,miałam wątpliwa przyjemność jechać z takim, autobusem w nocy...nigdy więcej
Odwiedzę Korćulę na pewno,może nawet zaryzykuję i wejdę na wieżę
.png)
.png)
.png)
maniust napisał(a):Mam nadzieję mogłaś zasnąć?!maluszek napisał(a):zamiast pójść spać.. przeczytałam od pierwszej do ostatniej strony opowieści o Korčuli i czekam na więcej
.png)
andeo napisał(a):Odwiedzę Korćulę na pewno,może nawet zaryzykuję i wejdę na wieżę
Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.szrek27 napisał(a):Mąż widząc mnie na dole bladą jak ściana, nie miał sumienia robić mi wyrzutów za stracone kuny
maluszek napisał(a):śniłam o Korčuli....
.png)
szrek27 napisał(a):Oj tak, ryzykiem też bym to nazwała... Jak dotarłam na kratkę u góry, włączył mi się lęk wysokości :/ Jakoś na "stare lata" się go nabawiłam... W jednej ręce bilecik, w drugiej aparat - brak kieszeni, żeby ręce były wolne, by móc się czegoś uchwycić... Spojrzenie w dół - kurka, coś za wysoko jestem...Spojrzałam w górę ku wyjściu "na świat" - nie, nie dam rady. Postałam rozkraczona - ani w tę, ani we wtę. Słyszę krzyki męża i córki, że chcą pomachać. Za cholerę, nie wejdę! Zrobiłam kilka fotek z miejsca, do którego przyrosłam i roztrzęsiona zmierzałam ku dołowi, a zejście wcale nie polepszyło mojego stanu, z uwagi na to, że też jest hardkorowe... Mąż widząc mnie na dole bladą jak ściana, nie miał sumienia robić mi wyrzutów za stracone kuny
.png)

.png)
jara napisał(a):dhmegi napisał(a):FUX napisał(a):Burek to mięso i ciasto rozwałkowane na cieniutkie warstwy poprzetykane mieloną wołowiną.
Bomba kaloryczna, ale jakże smaczna.
Ale są również burki z serem a także na słodko. Mnie najbardziej smakuje ten z serem.
Właśnie w Korculi jadłem z serem
.png)
.png)










.png)
21monika napisał(a):No pięknie opowiadasz, po prostu poezja, są i emocje (co dalej jeszcze się przydarzy) i zasiedzę się jeszcze i zakupów nie zrobię o pakowaniu zapomnę.
A tak sobie myślę toć to jeszcze 4 dni, jak by komuś coś to zwalę na Ciebieże przed kompem siedzę zamiast pisać co jeszcze żuci do auta
![]()
Pozdrawiam i podziwiam barwną opowieść
.png)
maniust napisał(a):No co , czy ja po czesku mówię ?! ........ se myślę , po chwili się zorientowałem , że palnąłem babola jak nic, przecież u nich godina to rok!
maniust napisał(a):No nic idziemy szukać dalej , jeden "Rent" , drugi "Rent", trzeci "Rent" , czwarty "Rent" i "scenki" nam normalnie opadają , najtaniej co jest to jakiś matiz za 53 ojro + 7 ojro za atocasko , tragedia cenowa , chyba im się doopach poprzewracało !!!![]()
maniust napisał(a):Usiedliśmy zatem w restauracji niedaleko tej "cholernej" wieży i zamawiamy:
Ta końcówka z kalmara była najpyszniejsza.
.png)
.png)
te kiero napisał(a):faktycznie przegięcie![]()
Powrót do Nasze relacje z podróży
